Na początku 2022 roku jest już jasne, że temat zmian klimatycznych i konsekwencji transformacji energetycznej może być jednym z najważniejszych politycznie i społecznie w tej dekadzie.

Nowy sondaż YouGov przeprowadzony dla międzynarodowej inicjatywy More In Common, którego wyniki poznała „Rzeczpospolita" pokazuje, że Polacy domagają się bardziej aktywnej walki ze zmianami klimatycznymi, ale i mają wątpliwości dotyczące tego, co niesie ze sobą transformacja.

Na przełomie lat 2021 i 2022 sprawy klimatyczne zajmują coraz więcej przestrzeni w programach i działaniach sił politycznych w Sejmie i poza nim. Można się spodziewać, że znaczenie takich postulatów będzie w przyszłości tylko rosło, zwłaszcza biorąc pod uwagę plany UE w tej sferze.

Cały krajobraz polityczno-społeczny zaczyna się od tego, że aż 74 proc. ankietowanych w badaniu z połowy grudnia ubiegłego roku obawia się konsekwencji zmian klimatycznych. 26 proc. takich lęków nie ma.

Liczne wyzwania

Co więcej, dominuje też przekonanie, że potrzebny jest w tej sprawie większy wysiłek rządu. Blisko 68 proc. ankietowanych twierdzi, że działania nie są wystarczające lub też wręcz, że rząd nie robi nic. Tylko 25 proc. ankietowanych twierdzi, że rząd prowadzi w tej sprawie optymalną politykę, a zdecydowana mniejszość – 7 proc. – jest przekonana o tym, że rząd robi za dużo.

Aż 60 proc. ankietowanych w tym sondażu twierdzi, że Polska powinna podejmować działania, nie oglądając się na innych.

– Polacy dostrzegają wagę problemu, nie chcą, by kraj był „hamulcowym" polityki klimatycznej. Również dlatego, że dostrzegają szansę na modernizację gospodarki i tego, by stała się bardziej konkurencyjna. Jednocześnie całość obrazu sytuacji wskazuje, że potrzebne jest mądre przywództwo polityczne. Polityka klimatyczna jeszcze nie spolaryzowała Polaków. To pokazuje, że tym bardziej potrzebne jest odpowiedzialne przywództwo, a nie rozgrywanie tej sprawy partyjnie – mówi nam Adam Traczyk z More in Common.

Rzeczpospolita

Autopromocja
FORUM ESG

Co warto wiedzieć o ESG? Jej znaczenie dla firm i gospodarki.

CZYTAJ WIĘCEJ

W debacie publicznej wokół kwestii klimatycznych często przewija się wątek zmian w stylu życia, sposobie podróżowania, który może się wiązać z transformacją. Jak się okazuje, Polacy i to dostrzegają. 21 proc. jest gotowych na wiele zmian w trybie życia i pracy. Większość – bo aż 51 proc. dopuszcza „trochę zmian". 19 proc. jest gotowe na niewielkie modyfikacje, a żadnych nie chce 9 proc.

– Pytanie, na ile za tymi deklaracjami pójdzie gotowość do poniesienia faktycznych wyrzeczeń. Opór przeciwko zmianom w praktyce może być większy niż deklarowane 9 proc. Z innych badań wiemy, że ten temat najważniejszy jest dla młodych ludzi. Ich głos z czasem będzie bardziej słyszalny. Nie ma więc podstaw, by sądzić, że nasze społeczeństwo nie pójdzie scieżką zachodnią – mówi Andrzej Domański, zastępca dyrektora think tanku PO, Instytutu Obywatelskiego.

Rzeczpospolita

Cała transformacja energetyczna jest postrzegana w zróżnicowany sposób. Polacy dostrzegają zarówno nowe możliwości, jak i ryzyka z nią związane. Na przykład 54 proc. uznaje zieloną transformację za dobrą inwestycję środków publicznych, a 14 proc. – za ich marnotrawstwo. I podobnie, 41 proc. uznaje, że dzięki transformacji gospodarka będzie bardziej konkurencyjna, a 21 proc. – że będzie odwrotnie.

Obawy też są

W badaniu jednak można dostrzec, że ankietowani mają też obawy związane z daleko idącymi przekształceniami. Kluczowe dotyczą pracy. 33 proc. uznaje, że zielona energetyka przyniesie mniej miejsc pracy, a tylko 23 proc. – że ich liczbę powiększy. Jednak aż 44 proc. nie ma tej sprawie wyrobionego zdania.

Ważne politycznie i społecznie jest też tempo zmian, np. w energetyce. Tu najważniejszy jest wniosek, że Polacy oczekują raczej stopniowych przekształceń niż szybkich. O tym, że transformacja powinna przebiegać powoli, mówi 42 proc. ankietowanych. Na szybkie wdrażanie tych zmian wskazuje 32 proc. badanych.

Najbliższe kilkanaście miesięcy do wyborów parlamentarnych w 2023 r. na pewno będzie stało pod znakiem pomysłów politycznych dotyczących zielonej transformacji. Plan „Polska na zielonym szlaku" zaprezentował już Szymon Hołownia. Cele dekarbonizacyjne wyznaczyła też w swoim programie Lewica. PO szykuje się do serii kongresów programowych, w tym o energii. A lider AgroUnii Michał Kołodziejczak pod koniec 2021 r. w rozmowie z „Rzeczpospolitą" wskazał, że będzie stał na straży sprawiedliwej transformacji, zwłaszcza poza dużymi miastami.