Victor Escobar, sześćdziesięciolatek cierpiący na przewlekłą obturacyjną chorobę płuc, oraz Martha Sepulveda, kobieta chora na stwardnienie zanikowe boczne, zostali jednymi z pierwszych Kolumbijczyków, którzy poddali się eutanazji nie cierpiąc na śmiertelną chorobę.

W Europie, tylko Belgia, Hiszpania, Luksemburg i Holandia zezwalają na aktywną eutanazję

Escobar ubiegał się aż dwa lata o prawo do zakończenia swojego życia. Przeciwko jego decyzji stawali lokalni lekarze, a także sądy. Pomogła dopiero decyzja Najwyższego Sądu Kolumbii z lata 2021 r., która zezwoliła na legalną eutanazję osób nie cierpiących na nieuleczalne choroby. Wcześniej, pasywna eutanazja była legalna od 1997 r., a aktywna od 2014 r. Jednak, tylko osoby śmiertelnie chore były w stanie się jej poddać.

W Europie, tylko Belgia, Hiszpania, Luksemburg i Holandia zezwalają na aktywną eutanazję.

Kolumbijczyk stał się także pierwszym obywatelem kraju, który postanowił umrzeć będąc nagrywanym przez kamery. Jak twierdzi, chciał dać tym przykład innym.  – Chcę, by ludzie zobaczyli moją historię, ponieważ otwiera ona drogę do godnej śmierci innym cierpiącym na choroby zwyrodnieniowe.

Przed poddaniem się eutanazji, sześćdziesięciolatek uśmiechnął się, otoczony przez rodzinę. – Krok po kroku, śmierć przychodzi po każdego. Dlatego nie mówię “żegnajcie", tylko do widzenia! – stwierdził.