Po 18 miesiącach obowiązywania jednych z najsurowszych na świecie przepisów dotyczących granic w związku z pandemią koronawirusa, miliony Australijczyków mogą teraz podróżować bez zezwolenia lub konieczności poddania się kwarantannie po przybyciu do kraju.

Choć pierwsze loty są ograniczone do obywateli Australii, stałych mieszkańców i ich najbliższych rodzin, to jednak rozpoczynają one plan ponownego otwarcia kraju dla międzynarodowych turystów i pracowników.

Czytaj więcej

Liczba zgonów na świecie z powodu Covid-19 przekroczyła 5 milionów

Pasażerowie pierwszych lotów z Singapuru i Los Angeles dotarli do Sydney wczesnym rankiem, wielu z nich witanych było przez zapłakanych przyjaciół i krewnych, których nie widzieli od kilku miesięcy. Podróżni byli również witani przez pracowników linii lotniczych trzymających transparenty.

Obowiązujące do tej pory surowe zasady podróżowania skutecznie uniemożliwiły wielu Australijczykom uczestnictwo w ważnych wydarzeniach, w tym ślubach i pogrzebach, a także uniemożliwiły spotkania z rodziną i przyjaciółmi.

W poniedziałek na lotnisku w Sydney jest 16 zaplanowanych przylotów samolotów międzynarodowych i 14 zaplanowanych odlotów - poinformował operator lotniska. Z danych Ministerstwa Spraw Zagranicznych wynika, że około 47 tys. osób przebywających za granicą chce wrócić do kraju.