Co się dzieje na granicy polsko-białoruskiej?
Dzieje się bardzo źle, co więcej, przewidujemy, że nastąpi eskalacja złych działań. Nie stosuje się procedur przewidzianych Konstytucją RP, prawem międzynarodowym i prawem wewnętrznym – w wyniku czego nie wiemy, jakie grupy przedostają się do Polski. Tylko te grupy, które mają szanse być poddane procedurze, są ujmowane w statystce. Ogromna część osób, które się przedzierają przez granicę, jest wypychana z powrotem. To są przekazy, które otrzymujemy od organizacji pozarządowych, ale czerpiemy informacje również na podstawie rozmów z osobami, które spotkały się z nami, ponieważ dopilnowaliśmy – z biurem RPO – żeby wobec nich były zastosowane procedury. A ile osób znajduje się na terenie Polski, w miejscach dla nich bardzo niebezpiecznych – nie wiemy.