Pojawienie się wariantu Delta spowodowało, że więcej dzieci zakaziło się koronawirusem niż w poprzednich falach. Zaszczepienie dzieci i nastolatków jest postrzegane jako klucz do utrzymania otwartych szkół.

We wtorek Pfizer i BioNTech poinformowały, że rozpoczęto przekazywanie Amerykańskiej Agencji ds. Żywności i Leków danych na temat przeprowadzonych testów.

"Oczekuje się, że w najbliższych tygodniach nastąpi formalne złożenie wniosku o pozwolenie na zastosowanie w stanach zagrożenia szczepionki Covid-19 u dzieci w wieku od 5 do 12 lat" - przekazano. Podobne dokumenty trafiły do Europejskiej Agencji Leków.

W ubiegłym tygodniu producenci szczepionki ogłosili pozytywne wyniki badania klinicznego, które wykazało, że szczepionki były bezpieczne i wywołały silną odpowiedź przeciwciał neutralizujących, które powstrzymują koronawirusa przed wnikaniem do komórek.

Czytaj więcej

Trzecia dawka szczepionki na COVID-19. Jest rekomendacja CDC

Dzieci z grupy wiekowej 5-11 lat otrzymały w ramach badania dwie dawki po 10 mikrogramów. Starsze osoby otrzymywały 30 mikrogramów. Zastrzyki były podawane w odstępie 21 dni.

Szczepionka firmy Pfizer otrzymała pełne zatwierdzenie w USA w sierpniu i dlatego jest technicznie dostępna dla młodszych dzieci, jeśli zostanie przepisana przez lekarza, ale władze USA ostrzegały przed robieniem tego, dopóki nie pojawią się dane dotyczące bezpieczeństwa.

Pfizer i BioNTech prowadzą również próby szczepionki na niemowlętach w wieku od sześciu miesięcy do dwóch lat oraz na dzieciach w wieku od dwóch do pięciu lat. Wstępne dane dla tych grup mogą pojawić się już w "czwartym kwartale" tego roku.

Łącznie w Stanach Zjednoczonych, Finlandii, Polsce i Hiszpanii do badań zakwalifikowano 4 500 dzieci w wieku od sześciu miesięcy do 11 lat.

Autopromocja
Od 29.10 w "Rzeczpospolitej" i "Parkiecie"

Wszystko o zrównoważonym rozwoju i pozafinansowym raportowaniu spółek

Sprawdź szczegóły