Władze indyjskiego stanu Uttar Pradesh poinformowały, że zbudują najwyższy posąg na świecie. Będzie on wyższy, niż obecny rekordzista - 182-metrowy monument przedstawiający Sardara Patela, polityka z okresu indyjskiej walki o niepodległość, nazywanego Żelaznym Człowiekiem Indii. Odsłonięty został przez premiera Indii pod koniec października. 

Czytaj także: Indie: Dla 600 mln mieszkańców może zabraknąć wody

 

 

 

 

 

Jeśli wysoka na 221 metrów sylwetka hinduistycznego boga faktycznie stanie w mieście Ayodhya, Indie będą mogły się pochwalić trzema najwyższymi posągami na świecie. Trzecim z nich jest 212-metrowy posąg średniowiecznego władcy Shivaji, który jest obecnie budowany u wybrzeży Mumbaju.

Informacje o posągu boga Ramy z brązu przekazane zostały w weekend i wywołały kontrowersje.

Autopromocja
CFO Strategy & Innovation Summit 2021

To już IV edycja kongresu dla liderów świata finansów

WEŹ UDZIAŁ

W grudniu 1992 roku w mieście Ayodhya, działacze hinduistyczni, zwani Kar Sevaks, zniszczyli kompletnie XVI-wieczny meczet Babri Masjid, pod pretekstem odsłonięcia pozostałości świątyni hinduistycznej Ram Janmabhoomi, zbudowanej jakoby w miejscu urodzin boga Ramy, wcielenia Wisznu, która miała być w przeszłości zniszczona, aby dać miejsce pod budowę meczetu. Wynikłe z tego incydentu zamieszki religijne, które objęły nie tylko samą Ayodhyę, ale także inne miasta Indii, trwały dwa miesiące  i spowodowały śmierć kilku tysięcy osób. Jedną z przyczyn zniszczenia meczetu stała się opinia przedstawiona w lipcu 1992 przez grupę archeologów, którzy stwierdzili, że meczet wzniesiony został na miejscu, w którym w X-XII w. musiała znajdować się hinduistyczna świątynia. Argumenty archeologiczne są nadal wykorzystywane w niekończącej się dyskusji politycznej na temat wydarzeń w Ayodhyi. W 2003 sąd stanowy w celu ustalenia, czy należy odbudować świątynię islamską, czy też zbudować na tym miejscu świątynię hinduistyczną, nakazał przeprowadzenie badań radarowych na miejscu zniszczonego meczetu, a następnie wykonanie badań wykopaliskowych w miejscu wykrycia anomalii geofizycznych. Pospieszne badania przeprowadzone przez rządową instytucję Archaeological Survey of India, trwające zaledwie miesiąc, doprowadziły do konkluzji, że meczet rzeczywiście wzniesiony został na pozostałościach starszej, średniowiecznej świątyni hinduistycznej.

Szacuje się, że w niedzielę w mieście zebrało się 50 tysięcy hinduskich nacjonalistów, żądając od partii premiera zbudowania świątyni. - Róbcie, co trzeba - powiedział Uddhav Thackeray, przywódca skrajnie prawicowej grupy Shiv Sena. Świątynia miała zostać zbudowana już wcześniej, ale władze podkreślały, że nie są w stanie tego zrobić, dopóki indyjski sąd najwyższy nie określi sposobu użytkowania ziemi.

Budowa posągu boga Ramy jest postrzegana jako wysiłki mające na celu złagodzenie gniewu prawicowych grup w sprawie budowy świątyni.

Nie ogłoszono jeszcze, ile kosztować będzie monument, ale to także może wywołać krytykę, ze względu na to, że Indie są jednym z państw o najwyższym poziomie niedożywienia.