Z przeliczenia głosów wczorajszego referendum w większości okręgów wyborczych wynika, że zakaz noszenia nikabów poparło 65 procent obywateli kantonu zamieszkanego przez 350 tysięcy osób.
Inicjatywa, powszechnie zwana "anty-burką", nie była skierowana konkretnie przeciwko muzułmanom, zakaz dotyczy bowiem wszystkich grup społecznych.
Z wnioskiem o referendum w tej sprawie wystąpiła jednak grupa działaczy znanych z krytyki islamistów. Zostali oni za to potępieni przez organizacje muzułmańskie i Amnesty International.
Referenda są podstawą systemu szwajcarskiej demokracji bezpośredniej. Jeśli obywatele zdobędą odpowiednią liczbę głosów za referendum - państwo ma obowiązek je przeprowadzić i zastosować w praktyce życzenie obywateli.
Jeśli wygrana przeciwników nikabów potwierdzi się, każdy z 26 kantonów będzie mógł wprowadzić zakaz zasłaniania twarzy w miejscach publicznych.
Zakaz zasłaniania twarzy w miejscach publicznych obowiązuje w Belgii (wprowadziła ten zakaz jako pierwsza), Francji, Włoszech, Turcji i Tunezji. Wprowadzenie zakazu planują Dania i Holandia.
W Szwajcarii odbyło się już raz referendum, które środowiska muzułmańskie odebrały jako działania antyislamskie. W 2009 roku w ogólnokrajowym referendum Szwajcarzy poparł zakaz budowy nowych minaretów stwierdzając, że cztery świątynie muzułmańskie w niewielkiej Szwajcarii wystarczą społeczności muzułmańskiej.
Wielka Brytania także debatuje nad muzułmańskimi zasłonami