Reklama

NIK skontroluje podręczniki szkolne

Rusza kontrola NIK dotycząca podręczników szkolnych. Inspektorzy zbadają wszystkie, z jakich korzystają uczniowie, w tym również podręczniki darmowe. Inspektorzy sprawdzą przede wszystkim ich dostępność.
NIK skontroluje podręczniki szkolne

Foto: ROL

Kontrolę poprzedził panel ekspertów, w którym wzięli udział przedstawiciele Ministerstwa Edukacji Narodowej, fundacji i stowarzyszeń oświatowych oraz wydawcy. W siedzibie Izby dyskutowali o problemach związanych z podręcznikami dla uczniów, a wnioski z debaty zostały wykorzystane w programie kontroli.

Reforma oświaty, zapoczątkowana w 1999 r. pozwala na korzystanie z wielu podręczników do poszczególnych przedmiotów. Wprowadziła administracyjny tryb ich dopuszczania do użytku szkolnego na podstawie pozytywnych opinii rzeczoznawców. Nauczyciele mogą decydować jaki podręcznik wybrać. W efekcie, na rynku jest duża liczba wydawców i tytułów.

„Powstała olbrzymia konkurencja na rynku, która może być przyczyną zjawisk korupcjogennych. Stabilności na rynku podręczników szkolnych nie sprzyja również zbyt częsta zmiana podstaw programowych, co ogranicza dostęp do podręczników używanych" – twierdzi NIK informując o rozpoczęciu kontroli podręczników.

- Należy sobie postawić pytanie, czy podręczniki są dostępne dla wszystkich uczniów na każdym etapie kształcenia. Mamy informacje, że nie ma pełnej oferty jeżeli chodzi na przykład o szkolnictwo zawodowe czy tez podręczniki dla osób z niepełnosprawnością – mówi dyr. Piotr Prokopczyk z Najwyższej Izby Kontroli.

Rynek szkolnych podręczników jest wart około 1 mld zł. „Rzeczpospolita" wielokrotnie opisywała budzący wątpliwości proceder polegający na tym, że wydawcy wręczali dyrektorom szkół prezenty, a ci w zamian za to decydowali o wyborze ich podręczników, które potem były wykorzystywane w szkole. Takie działania są niezgodne z prawem oświatowym.

Reklama
Reklama

Sprawą kontrowersyjnych działań wydawców podręczników zajęła się fundacja Europejska Inicjatywa Obywatelska – Polska bez Korupcji, która zebrała ponad tysiąc umów, zgodnie z którymi dyrektorzy szkół w zamian za określone „prezenty" (np. sprzęt komputerowy dla szkół) zobowiązywali się do korzystania z produktów określonego wydawcy. Wśród tych wydawców – jak pisała „Rzeczpospolita" - była firma pracująca przy rządowym programie e-podręcznik. Obecnie wielu kuratorów oświaty prowadzi kontrole w sprawie łamania ustawy o systemie oświaty. Tematem interesują się również śledczy. Teraz badając dostępność podręczników szkolnych, również i tym praktykom przyjrzą się kontrolerzy NIK.

kontrole w sprawie łamania ustawy o systemie oświaty. Tematem interesują się również śledczy. Teraz badając dostępność podręczników szkolnych, również i tym praktykom przyjrzą się kontrolerzy.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Materiał Promocyjny
Jak zostać franczyzobiorcą McDonald’s?
Materiał Promocyjny
OTOMOTO rewolucjonizuje dodawanie ogłoszeń
pogoda
Początek wiosny pod znakiem deszczu i niskich temperatur. Kiedy pogoda się poprawi?
Społeczeństwo
Przystojny za wszelką cenę. Looksmaxxing – kontrowersyjny trend wśród mężczyzn
Społeczeństwo
Wojna na Bliskim Wschodzie. Polacy wskazali winnych
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama