Mówi się, że z rodziną najlepiej wychodzi się na zdjęciu. Niestety sprawdziło się to w sprawie, którą niedawno przesądził Wojewódzki Sąd Administracyjny (WSA) we Wrocławiu.
Czy zgłoszone po terminie nabycie spadku przekreśla pełne zwolnienie podatkowe dla najbliższej rodziny?
Spór dotyczył mężczyzny, który był całkowicie ubezwłasnowolniony i wpadł w podatkowe tarapaty przez swoją siostrę ustanowioną jego opiekunem prawnym. Zaczęło się od tego, że w połowie marca 2022 r. sąd cywilny uchylił zarejestrowany akt poświadczenia dziedziczenia sporządzony rok wcześniej przez notariusza. I stwierdził, że spadek po zmarłym w 2010 r. ojcu na podstawie testamentu w całości odziedziczył syn. Głównym składnikiem masy spadkowej był udział w mieszkaniu. Postanowienie sądu rejonowego stało się prawomocne 23 marca 2022 r. W teorii, ubezwłasnowolnionemu spadkobiercy nie groziła konieczność rozliczania się z podatku od spadku po rodzicu, bo od wielu lat spadki i darowizny w tzw. zerowej grupie, czyli najbliższej rodzinie korzystają z nielimitowanego zwolnienia. Szkopuł jednak w tym, że zeznanie podatkowe o nabyciu schedy, od którego w tym przypadku zależało prawo do ulgi, trafiło do fiskusa grubo po 6-miesięcznym terminie. Złożył je dopiero pod koniec stycznia 2025 r. nowy już opiekun prawny podatnika.
Czytaj więcej:
Sama choroba psychiczna nie zwalnia członka zarządu z odpowiedzialności za długi podatkowe spółki.
Pro
W tej sytuacji fiskus szybko stwierdził brak podstaw do zastosowania zwolnienia z art. 4a ustawy o podatku od spadków i darowizn. Wyliczył daninę według zasad dla I grupy podatkowej i zażądał prawie 18 tys. zł. Opiekun prawny spadkobiercy nie zgodził się z takim obrotem sprawy. Przekonywał, że jego podopieczny jako osoba całkowicie ubezwłasnowolniona, nie miał zdolności do czynności prawnych ani wiedzy o obowiązku rozliczenia się z fiskusem z nabycia spadku po zmarłym ojcu. Wiedzy tej nie miały też osoby mu najbliższe, w szczególności 95-letnia matka. To nie przekonało urzędników. Przypomniał, że w sprawie obowiązek podatkowy powstał z chwilą uprawomocnienia się postanowienia o nabyciu spadku, a od tego momentu zaczął biec 6-miesięczny termin na zgłoszenie wymagany do skorzystania z ulgi. Fiskus nie kwestionował, że zwolnienie można uratować w oparciu o art. 4a ust. 2 ustawy o podatku od spadków i darowizn. Stanowi on, że jeśli nabywca dowiedział się o nabyciu po upływie terminów podstawowych, nie straci ulgi, gdy zgłosi je nie później niż w terminie 6 miesięcy od dnia, w którym się o tym dowiedział oraz fakt ten uprawdopodobni. Tymczasem w sprawie bez wątpienia w toku postępowania sądowego o nabycie spadku podatnik był reprezentowany.
Nowy opiekun nie dawał za wygraną. W skardze do WSA podkreślał, że siostra podatnika nie mogła powiadomić fiskusa o nabyciu spadku, bo dostarczyłaby dowodów własnej winy na wprowadzenie w błąd notariusza co do pełnej zdolności prawnej brata i zatajenia, że jest jego opiekunem prawnym. Ten akt poświadczenia dziedziczenia, obarczony wadą złożonych oświadczeń, został ostatecznie uchylony. A podatnik wiedzę o nabyciu spadku po zmarłym ojcu posiadł dopiero wtedy, gdy został wyznaczony mu nowy, niezależny opiekun prawny.
Czy zaniedbanie opiekuna prawnego obciąży konto całkowicie ubezwłasnowolnionego podatnika?
Wrocławski WSA oddalił jednak skargę. Przypomniał, że sporny termin ulgi ma charakter zawity i co do zasady jest nieprzywracalny. I owszem, spadkobierca może skorzystać z wyjątku. Niemniej dotyczy on tych, którzy nie mogli złożyć zgłoszenia lub wyszczególnić w nim określonych składników majątkowych, ponieważ w ogóle nie wiedzieli, że są spadkobiercami albo co im się należy. Przepis nie dotyczy zaś spadkobierców, którzy – tak jak skarżący reprezentowany w postępowaniu spadkowym przez poprzedniego opiekuna prawnego – wiedząc o tym, nie złożyli zgłoszenia SD-Z2 w podstawowym terminie. Jak tłumaczył sąd, zaniedbanie opiekuna prawnego wywołuje negatywne skutki prawno-podatkowe dla podopiecznego. Nie do zaakceptowania jest też stanowisko, że art. 4a ust. 2 ustawy o podatku od spadków i darowizn pozwala na subiektywne, a przy tym nieweryfikowalne poczucie spadkobiercy o posiadanej wiedzy na temat rzeczy i praw majątkowych nabytych w drodze spadku. Przyjęcie takiego poglądu stwarzałoby podstawy do instrumentalnego korzystania z instytucji, która ma zastosowanie do sytuacji zupełnie wyjątkowych. Wyrok nie jest prawomocny.
Sygnatura akt: I SA/Wr 495/25