[b]Tak stwierdził Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie (sygn. II SA/Wa 1326/07).[/b]
Zgodnie z ustawą z 2001 r. o dodatkach mieszkaniowych średni miesięczny dochód na jednego członka rodziny nie może przekraczać 175 proc. najniższej emerytury w gospodarstwie jednoosobowym i 125 proc. tej kwoty w gospodarstwie wieloosobowym. Ustalenie nie zawsze jednak bywa proste.
We wniosku o dodatek Stanisław S. podał, że łącznie z nim mieszka pięć osób. Okazało się jednak, że dochód w jego rodzinie przewyższa ustawowe limity. Dodatku więc nie przyznano.
Stanisław S. odwołał się od tej decyzji do Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Warszawie. Zarzucił, że dochód został źle obliczony, ponieważ w rzeczywistości mieszka z nim nie pięć, lecz cztery osoby. Córka wyprowadziła się bowiem do przyjaciela. Gdy kolegium utrzymało w mocy odmowną decyzję, Stanisław S. złożył skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie.
Od tej pory sprawa krążyła między kolegium a sądem. Trafiła tam w 2004,2005 i 2006 r. Dopiero jednak po wyroku z 2006 r. kolegium zastosowało się do zaleceń sądu i przeprowadziło rozprawę administracyjną. Ustaliło też, że dotychczasowe odmowy były prawidłowe, gdyż Stanisław S. nie przedstawił żadnych przekonujących dowodów w postaci zeznań świadków czy innych dokumentów potwierdzających prawdziwość jego wyjaśnień.
Na kolejną decyzję odmowną Stanisław S. znów złożył skargę do sądu. Tym razem jednak WSA w Warszawie (rozpatrujący sprawę już po raz czwarty) ją oddalił. Jeżeli skarżący i jego córka uważali, że organ administracji nie zgromadził dostatecznych dowodów, powinni wnioskować o ich przeprowadzenie – orzekł.
Zdaniem sądu fakt, że córka nie stawiła się na rozprawę administracyjną, że nieznany pozostawał jej adres i inne dowody (m.in. opłaty za wywóz śmieci i wodę), świadczył o tym, że w lokalu mieszkało pięć, a nie cztery osoby.
Czytaj więcej
Czy nabycie samochodu może być tak proste, jak zamówienie sprzętu online? O tym, jak wygląda transformacja tego sektora oraz jak należy odpowiedzie...
Również [b]przepisy o ewidencji ludności przewidują, że jeśli dana osoba nie mieszka w jakimś lokalu, ma obowiązek się z niego wymeldować.[/b]
Córka Stanisława S. tego nie uczyniła, więc prawidłowo wliczono jej zarobki do średniego miesięcznego dochodu na członka rodziny.
Wyrok jest nieprawomocny.