Choć oficjalne wyniki niedzielnego głosowania nie zostały jeszcze ogłoszone, to praktycznie przesądzone jest, iż dojdzie do II tury, i Polacy do urn pójdą ponownie 24 maja. W dogrywce spotkają się kandydat Prawa i Sprawiedliwości Andrzej Duda oraz urzędujący prezydent Bronisław Komorowski (Platforma Obywatelska).
Dużą niespodzianką jest z pewnością bardzo dobry wynik bezpartyjnego Pawła Kukiza, który według sondaży uplasował się na trzeciej pozycji z poparciem ponad 20 proc. wyborców. Jednym z głównych postulatów Kukiza są tzw. JOW-y, czyli Jednomandatowe Okręgi Wyborcze w wyborach do Sejmu.
Już we wczorajszym wystąpieniu podczas wieczoru wyborczego odniósł się do nich Andrzej Duda. Stwierdzając, że jest „otwarty w sprawie np. jednomandatowych okręgów wyborczych". Z kolei w poniedziałek rano prezydent Bronisław Komorowski zapowiedział, że chce za zgodą Senatu zarządzić ogólnopolskie referendum m.in. w sprawie JOW-ów. Prezydent poinformował również, że złoży w Sejmie projekt zmian w konstytucji, który ma umożliwić wprowadzenie jednomandatowych okręgów wyborczych w wyborach do Sejmu.
Warto, więc dzisiaj przybliżyć, czym są i na czym polegają JOW-y, o których będzie się zapewne dużo mówiło i dyskutowało w przeciągu najbliższych dwóch tygodni przed wyborczą dogrywką.
Przede wszystkim trzeba wskazać, że taki system już w Polsce obowiązuje, a dokładniej w wyborach do Senatu, gdzie cały kraj został podzielony na 100 okręgów wyborczych oraz w wyborach do rad gmin w gminach niebędących miastem na prawach powiatu.