Reklama

W środę możliwy wyrok ws. Strefy Czystego Transportu w Krakowie. W grze kilka scenariuszy

O dalszych losach Strefy Czystego Transportu w Krakowie, która objęła znaczną część miasta, wkrótce zdecyduje tamtejszy wojewódzki sąd administracyjny. WSA może unieważnić uchwałę o ustanowieniu SCT - lub część jej zapisów - uwzględniając skargę wojewody.

Publikacja: 12.01.2026 17:48

10 stycznia przed Muzeum Narodowym w Krakowie odbył się ogólnopolski protest przeciwko krakowskiej S

10 stycznia przed Muzeum Narodowym w Krakowie odbył się ogólnopolski protest przeciwko krakowskiej Strefie Czystego Transportu

Foto: PAP/Łukasz Gągulski

- Najbardziej prawdopodobny według nas scenariusz jest taki, że Strefa Czystego Transportu zostanie uznana za zgodną z prawem i sąd oddali skargę wojewody małopolskiego – przewiduje radca prawny Miłosz Jakubowski z Fundacji Frank Bold.

- Oczywiście nie można wykluczyć tego – jako że sprawa jest precedensowa i ma wyjątkowy charakter – że sąd postąpi jednak inaczej i stwierdzi nieważność uchwały – komentuje dla mediów, przewidując możliwe scenariusze. Mecenas przypomina przy tym, że niezależnie od tego, jaki wyrok WSA wyda w środę – lub w późniejszym terminie, jeśli odroczy jego ogłoszenie – będzie on nieprawomocny. A zatem do jego uprawomocnienia, uchwała obowiązywała będzie w obecnym kształcie.

Czytaj więcej

Wkrótce powstanie największa Strefa Czystego Transportu w Polsce

„Nowa” uchwała o Strefie Czystego Transportu w Krakowie – również przed sądem. Czy WSA ją unieważni?

Tzn., nowa uchwała o Strefie Czystego Transportu obowiązuje dopiero od początku bieżącego roku, a już stała się przedmiotem zainteresowania sądów – i to zarówno w pierwotnym, jak i obecnie obowiązującym kształcie.

Przypomnijmy, że przepisy, które ostatecznie weszły w życie, wprowadziły nowe zasady wjazdu do ok. 60 proc. obszaru miasta. Samochody poruszające się po SCT muszą spełniać nowe wymogi dotyczące norm emisji spalin. Z konieczności ich spełnienia zwolnieni są zameldowani i płacący tam podatki mieszkańcy, jeśli swoje auta kupili przed 26 czerwca ubiegłego roku. Zwolnienia przysługują też m.in. osobom z niepełnosprawnościami, pacjentom korzystających ze specjalistycznych świadczeń medycznych w krakowskich placówkach oraz właścicieli pojazdów zabytkowych i specjalnych, czyli np. kamperów czy food trucków. Dla wszystkich pozostałych przewidziano trzyletni okres przejściowy, co oznacza, że do 2028 r. będą mogli oni wjeżdżać do SCT za opłatą.

Reklama
Reklama

Czytaj więcej

Strefa Czystego Transportu w Krakowie pod znakiem zapytania? Jest decyzja wojewody

W Krakowie protesty i niszczenie znaków o SCT. Zwolennicy strefy: powietrze zanieczyszczone, zdrowie mieszkańców zagrożone

Nowe przepisy od początku wzbudzają kontrowersje, jednak odkąd weszły w życie konflikt wokół tej kwestii zaczął się zaostrzać. W mieście odnotowuje się przypadki kradzieży lub niszczenia znaków oznaczających SCT. Organizowane były też protesty, a przeciwnicy strefy są zdania, że zmiany to przede wszystkim cios w kieszenie biedniejszych, że odbije się ona na mieszkańcach okolicznych miejscowości i nie przyniesie oczekiwanych rezultatów. Władze miasta, a także organizacje i zwolennicy SCT przekonują zaś, że normy nie są na tyle restrykcyjne, żeby doprowadziły do wykluczenia którejkolwiek z grup. Ich wprowadzenie to zaś konieczność, aby skutecznie chronić zdrowie i życie, szczególnie dzieci, osób starszych i tych cierpiących na różnego rodzaju schorzenia, np. astmę. Biją też na alarm, przedstawiając zatrważające statystyki dotyczące zanieczyszczenia powietrza i skutków oddychania nim.

Przepisy „nowej” uchwały do wojewódzkiego sądu administracyjnego zaskarżył wojewoda małopolski (a także osoby fizyczne i gmina Skawina). Wątpliwości budzi m.in. zróżnicowanie sytuacji właścicieli starych aut spoza i z Krakowa, bo tylko ci drudzy zwolnieni zostali z opłat. Jednak zdaniem mec. Jakubowskiego, nawet jeśli sąd uwzględniłby ten zarzut, uchwała mogłaby zostać unieważniona nie w całości, a jedynie w tej części.

Radca prawny nie zgadza się też z argumentem, jakoby przekroczenia dopuszczalnego poziomu dwutlenku azotu odnotowano tylko na stacji pomiarów przy krakowskich Alejach, czyli jednej z głównych arterii komunikacyjnych miasta. – W tym momencie powinniśmy myśleć o osiągnięciu nowych norm, które w życie wejdą już niedługo, bo w 2030 r.. Ale przede wszystkim pamiętajmy, że celem ustanowienia SCT, wynikającym wprost z ustawy (o elektromobilności i paliwach alternatywnych), jest ochrona zdrowia i środowiska – mówi mecenas. – A zatem działania, które podejmuje miasto, nie mają być ukierunkowane tylko na osiągnięcie jakichś arbitralnych poziomów, tylko na efekty pozytywnie na nie wpływające – dodał.

Czytaj więcej

Strefa czystego transportu. Konstytucja nie gwarantuje prawa do jazdy autem

Sądowy galimatias, czyli „stara” uchwała o SCT w tle, a w środę możliwy wyrok w sprawie jej „nowej” wersji

Radca prawny odpiera też zarzut, dotyczący rzekomej niewłaściwej organizacji ruchu. Zdaniem mec. Jakubowskiego, został on już sądowo obalony, kiedy ważyły się losy „starej” uchwały o SCT.

Reklama
Reklama

Tę bowiem – bardziej restrykcyjną niż „nowa”, choćby dlatego, że mająca obowiązywać na terenie całego miasta – również zaskarżył wojewoda. Początkiem 2024 r. unieważnił ją jednak krakowski WSA. Sprawa trafiła więc do Naczelnego Sądu Administracyjnego, który już na sprawę spojrzał nieco inaczej. NSA orzekł, że granice strefy czystego transportu mogą obejmować całe miasto, oczywiście jeśli mieści się ona na terenie gminy i obejmuje drogi, których jest ona zarządcą.

NSA nie przesądził zaś, jak należy rozumieć sam sposób organizacji ruchu i ocenił, że sąd niższej instancji musi jeszcze raz pochylić się nad tą kwestią. A to oznacza, że sprawa „starej” uchwały wraca do WSA.

W międzyczasie krakowscy radni przyjęli jednak jej „nową” – obowiązującą dziś – wersję, jednak to nie uchroniło jej przed tym, żeby również trafić na wokandę. Sprawa komplikuje się więc jeszcze bardziej, jeśli by założyć, że w środę WSA unieważni „nową” uchwałę. Czy jeśli tej decyzji nie zaskarżyłaby żadna ze stron – choć z oczywistych względów wydaje się to mało prawdopodobne – a wyrok by się uprawomocnił, obowiązywać powinna zacząć „stara” uchwała? Zdaniem mec. Jakubowskiego wydaje się, że tak, bo w tej „nowej” znalazł się zapis dotyczący tego, że wypiera ona „starą”. Jeśli więc cała „nowa” będzie nieważna, to ten kluczowy w niej przepis – przynajmniej w teorii – również.

Czytaj więcej

Czy strefą czystego powietrza może być całe miasto? Precedensowy wyrok NSA
Prawo karne
Zbigniew Ziobro z azylem na Węgrzech
Prawo drogowe
Nowość w egzaminach na prawo jazdy. Ministerstwo zaskoczyło instruktorów i kursantów
Prawo dla Ciebie
Abonament RTV w górę. Tyle zapłacimy w 2026 r.
Praca, Emerytury i renty
Kiedy wypłaty 800 plus w styczniu 2026? Zmiany w terminach przelewów
Nieruchomości
SN: Współwłaściciel nie ma prawa żądać całego odszkodowania za czynsz
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama