Reklama

Strefa Czystego Transportu w Krakowie pod znakiem zapytania? Jest decyzja wojewody

Wojewoda małopolski zdecydował, że zaskarży nową uchwałę o Strefie Czystego Transportu w Krakowie do sądu administracyjnego. Włodarz ma wątpliwości, czy zezwalanie na bezpłatny wjazd do SCT tylko mieszkańcom miasta, nie naruszy zasady równości obywateli.

Publikacja: 22.07.2025 15:06

Czy w Krakowie powstanie strefa czystego transportu?

Czy w Krakowie powstanie strefa czystego transportu?

Foto: AdobeStock

Skargę na uchwałę ustanawiającą Strefę Czystego Transportu w Krakowie wojewoda Krzysztof Jan Klęczar planuje skierować do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego jeszcze w tym tygodniu. Jak wyjaśnił dziennikarzom podczas wtorkowego briefingu prasowego, chce w ten sposób uniknąć różnicowania sytuacji mieszkańców Krakowa, których regulacje by nie objęły, i osób z gmin ościennych. 

– Czym różni się ten samochód od tego samochodu, poza numerami rejestracyjnymi? – obrazował swoje wątpliwości, prezentując zdjęcia identycznych aut. – Dlaczego jeden z nich będzie mógł wjechać do Krakowa, a jego właściciel nie poniesie opłat, drugi natomiast – do czasu – będzie wjeżdżał za opłatą, potem nie wjedzie wcale? – argumentował.

Przypomniał przy tym, że wojewoda nie może ignorować poważnych zastrzeżeń samorządowców i działać na rzecz jednego tylko miasta w regionie. Wyraził również wątpliwości, czy zasadne jest forsowanie pomysłu o objęciu regulacjami ponad 60 proc. powierzchni gminy miejskiej. 

Czytaj więcej

Strefa czystego transportu w Krakowie. Przykład dla innych samorządów?

Kraków po raz drugi próbuje wprowadzić SCT. Pierwszą uchwałę unieważnił sąd, co będzie z drugą? 

Pomysł wprowadzenia strefy czystego transportu – z istotnymi zmianami – Kraków po raz drugi przeforsował w połowie czerwca Zapowiedź „wyjęcia” mieszkańców spod zakazu poruszania się po mieście starymi samochodami, wzbudziła jednak wątpliwości nie tylko wojewody, ale też prawników. Nowa uchwała póki co powtarza więc los swojej bardziej radykalnej poprzedniczki.

Reklama
Reklama

Pierwsza próba ustanowienia SCT spełzła na niczym, bo uchwałę w tej sprawie z początkiem ubiegłego roku unieważnił wojewódzki sąd administracyjny. Skargę do WSA złożył ówczesny wojewoda Łukasz Kmita. Pomysł zatopił wówczas brak precyzyjnego określenia granic strefy i kwestii sposobu organizacji ruchu. Sprawa wciąż jednak nie jest zamknięta, bo skargę kasacyjną do NSA złożyła Fundacja Frank Bold. Wyrok jest zatem nieprawomocny, więc teoretycznie istnieje ryzyko, że nowa uchwała nie zdążyłaby „wyprzeć” tej starej.

Takiej interpretacji – i idącego za tym chaosu prawnego – boi się obecny wojewoda. Dlatego też nie zdecydował się on na stwierdzenie nieważności nowej uchwały. Zapewnił również, że chce w ten sposób zostawić furtkę samej Radzie Miasta Krakowa, która przeforsowała pomysł, aby mogła ona jeszcze dokonać w zapisach potrzebnych zmian. Regulacje miałyby zacząć obowiązywać bowiem dopiero od 1 stycznia 2026 r.

Czytaj więcej

Sąd unieważnił krakowską uchwałę o Strefie Czystego Transportu

Ustawa o elektromobilności: strefy czystego transportu w kolejnych 40 miastach 

Warto też przypomnieć, że początkiem przyszłego roku w życie wejdą również przepisy znowelizowanej ustawy o elektromobilności. Zgodnie z nimi miasta, w których żyje powyżej 100 tys. mieszkańców – a w których przekroczony zostanie roczny poziom dwutlenku azotu w powietrzu – będą musiały wprowadzić swoją SCT. W praktyce – według szacunków – może być ich prawie 40.

Czytaj więcej

W Polsce będzie więcej stref czystego transportu. Prezydent podpisał ustawę

Skargę na uchwałę ustanawiającą Strefę Czystego Transportu w Krakowie wojewoda Krzysztof Jan Klęczar planuje skierować do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego jeszcze w tym tygodniu. Jak wyjaśnił dziennikarzom podczas wtorkowego briefingu prasowego, chce w ten sposób uniknąć różnicowania sytuacji mieszkańców Krakowa, których regulacje by nie objęły, i osób z gmin ościennych. 

– Czym różni się ten samochód od tego samochodu, poza numerami rejestracyjnymi? – obrazował swoje wątpliwości, prezentując zdjęcia identycznych aut. – Dlaczego jeden z nich będzie mógł wjechać do Krakowa, a jego właściciel nie poniesie opłat, drugi natomiast – do czasu – będzie wjeżdżał za opłatą, potem nie wjedzie wcale? – argumentował.

2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Reklama
Prawnicy
Waldemar Żurek zabrał głos. Przestrzegł niektórych polityków
Prawnicy
Wszystkie wyzwania ministra Waldemara Żurka. Czy znajdzie plan B?
Sądy i trybunały
Barbara Piwnik: Nominacja dla sędziego Żurka zaostrzy podziały w środowisku
Prawo rodzinne
Wysokość alimentów na dziecko. Ministerstwo wyśle sądom tabelki
Prawo dla Ciebie
Trafiła do domu pomocy społecznej bez swojej zgody. Co orzekł Trybunał?
Reklama
Reklama