I swoje stoliki wystawili wczoraj na Służewcu. W przerwie między obstawieniem koni można było podpisem wyrazić swój sprzeciw wobec płacenia przez Warszawę blisko miliarda złotych rocznie na biedniejsze gminy, czyli tzw. janosikowemu.
Od ponad miesiąca Związek Stowarzyszeń Praskich zbiera podpisy pod obywatelskim projektem ustawy o zmianie zasad naliczania podatku od bogatych samorządów, odprowadzanego do budżetu państwa jako wsparcie dla mniej zamożnych.
Stolica od 2003 r. przekazała już na ten cel 5 mld zł. W 2010 r. – 966 mln zł, czyli ok. 10 proc. rocznego budżetu.
– Naszym zdaniem to zdecydowanie za dużo. To zbójeckie prawo – przyznają i stołeczni urzędnicy, i społecznicy, i mazowieccy posłowie.
Jednak dotąd w Sejmie nie było większości, by niekorzystne dla największych miast zapisy zmienić.
Powstała więc obywatelska inicjatywa. Prascy społecznicy pod okiem prawników napisali własny projekt ustawy, obniżający janosikowe o ok. 300 mln zł. Żeby trafił on pod obrady Sejmu, potrzeba 100 tysięcy podpisów.
– Na razie mamy nieco ponad 40 tysięcy i walczymy o kolejne – mówi Rafał Szczepański ze Związku Stowarzyszeń Praskich, inicjator akcji.
Stoliki z kartami do podpisu pojawiły się też przy wydziałach obsługi mieszkańców w urzędach większości dzielnic.
Przeczytaj także artykuły: