– Szczegóły krajowej polityki miejskiej mają być gotowe do końca roku – zapowiada Paweł Orłowski, wiceminister rozwoju regionalnego. – Konsultacje społeczne założeń do krajowej polityki miejskiej mają ruszyć 21 maja. Wiceminister zapewnia, że zgodnie z harmonogramem prace nad dokumentem zakończą się jeszcze w 2012 r.
Niezbędna polityka
Opracowanie dokumentu jest niezbędne, ponieważ w nowej perspektywie unijnych funduszy 2014 – 2020 Komisja Europejska chce przeznaczyć specjalną pulę środków na rozwój obszarów miejskich. Wiadomo już, że na ten cel przeznaczone zostanie 5 proc. środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego.
– To 5 procent środków z EFRR musi być przeznaczone na inwestycje w miastach – mówi minister Orłowski. – Pieniądze dla miast będą także w innych programach operacyjnych, zarówno centralnych, jak i regionalnych – dodaje.
Rząd: krajowa polityka miejska ma być gotowa jeszcze w 2012 roku
Aby lepiej dzielić środki z EFRR, Komisja Europejska proponuje stworzenie tzw. platformy rozwoju miejskiego. Miałoby ją tworzyć ok. 300 wytypowanych przez państwa członkowskie miast. Na listę trafią oczywiście także i polskie miasta, ma ich być nie więcej niż 20.
Kto będzie reprezentował Polskę, jest jeszcze przedmiotem dyskusji.
Tymczasem np. Wałbrzych i otaczające go gminy tworzą aglomerację wałbrzyską. Jej celem jest m.in. przyjęcie wspólnej strategii rozwoju oraz programu operacyjnego na lata 2014 – 2020. – Dla takich obszarów będą dodatkowe środki z UE – mówi Elżbieta Bieńkowska, minister rozwoju regionalnego.
Jak dzielić kasę
– W polskich warunkach niezbędne jest przyjęcie rządowego programu operacyjnego, którego partnerem mogłyby być bezpośrednio wybrane miasta – mówi Ryszard Grobelny, prezes Związku Miast Polskich. Uważa on, że ten sposób przekazywania środków będzie skuteczniejszy niż za pomocą
16 regionalnych programów operacyjnych. – Doświadczenia lat ubiegłych pokazują, że regiony mają różne podejście do problemów miast – wyjaśnia prezes Grobelny.
Rozwiązanie to budzi sprzeciw marszałków. – Ewentualne wyłączenie wybranych miast z regionalnych programów operacyjnych poprzez zaadresowanie akurat do nich programu krajowego skutkować będzie dezintegracją polityki rozwoju oraz redukcją jej efektywności – czytamy w stanowisku Konwentu Marszałków Województw.
Stanowisko marszałków może spowodować, że uczestniczące w platformie i korzystające ze środków dzielonych w ramach krajowego programu operacyjnego miasta będą miały utrudniony dostęp do innych środków UE dzielonych w 16 regionalnych programach operacyjnych.
Zdaniem Pawła Orłowskiego nie należy się dziwić, że marszałkowie dążą do tego, aby zarządzać całością środków w regionie. – Trzeba też zrozumieć stanowisko miast – mówi minister. – To całkiem naturalne, że miasta chcą mieć pewność, iż ich zadania i cele będą w wystarczającym stopniu finansowane – wyjaśnia.
Minister przypomina jednocześnie, że nawet gdyby instytucją zarządzającą miejskimi pieniędzmi został marszałek, to w RPO nie ma on pełnej dowolności przy przyznawaniu funduszy.
masz pytanie, wyślij e-mail do autora m.cyrankiewicz@rp.pl
Ministerstwo czeka na odpowiedzi
Ministerstwo Administracji i Cyfryzacji opublikowało tzw. zieloną księgę obszarów metropolitalnych. – Nie rozstrzygamy w niej, ile w Polsce ma być metropolii, jak mają być zorganizowane, jakie zadania mają wykonywać – mówi Magdalena Wilamowska, wiceminister w MAiC. – Zależy nam na przeprowadzeniu rzetelnej debaty metropolitalnej. Na podstawie konsultacji przygotuję następnie białą księgę, która będzie zawierała propozycje konkretnych rozwiązań – wyjaśnia. Ministerstwo oczekuje na wypowiedzi wszystkich zainteresowanych. Nie tylko miast centralnych, lecz także gmin czy organizacji pozarządowych. Wszyscy zainteresowani swoje opinie mogą zgłaszać do końca maja za pośrednictwem specjalnego formularza, który jest dostępny pod adresem: http://mac.gov.pl/zielona-ksiega-obszarow-metropolitalnych/.