Sejm uchwalił 27 lipca nowelizację ustawy o drogach publicznych. Nakłada ona na zarządców dróg obowiązek wdrażania inteligentnych systemów transportowych (ITS) do zarządzania ruchem w mieście, ale nie tylko, bo również na autostradach i innych kategoriach dróg publicznych.
Dzięki ITS można nie tylko zarządzać komunikacją publiczną, sterować światłami, informować kierowców o korkach czy wypadkach, ale i planować remonty dróg i ulic.
Miasta już wdrażają
Budowa inteligentnych systemów transportowych to kosztowna inwestycja. W Poznaniu np. rozpisany w marcu przetarg na ITS, obejmujący swym zasięgiem czwartą część miasta, jest wart ponad 103 mln zł.
– Znaczna część przeznaczonych na niego środków pochodzi z Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego – mówi Tomasz Libich z Zarządu Dróg Miejskich w Poznaniu. – Planujemy zakończyć tę inwestycję w 2014 r.
Jakie korzyści miastu i mieszkańcom ma przynieść ITS?
– Chcemy m.in. uruchomić system informacji dla podróżnych – mówi Tomasz Libich. – Przez specjalną stronę WWW i urządzenia mobilne będą przekazywane informacje o obciążeniu i ruchu pojazdów transportu zbiorowego (autobusy i tramwaje) – wyjaśnia.
Dzięki tablicom i znakom zmiennej treści kierowcy będą także informowani o różnych zdarzeniach, wypadkach czy np. zalecanych objazdach.
– Rozbudowany zostanie również tzw. system priorytetów dla pojazdów komunikacji miejskiej, przyznający pierwszeństwo opóźnionym autobusom i tramwajom – wyjaśnia Libich. – Z tego rozwiązania będą korzystać także m.in. karetki pogotowia, co skróci czas dojazdu do chorego.
Podobne rozwiązania mają powstać do końca przyszłego roku w Koszalinie. Stworzony dla miasta ITS będzie nie tylko zarządzał sygnalizacją świetlną, ale także monitorował natężenie ruchu w mieście. Poinformuje też kierowców o wolnych miejscach parkingowych.
To konieczność
U nas systemy ITS to ciągle nowość, ale z powodzeniem funkcjonują już w Europie. Inwestycje szybko się zwracają. Ta w Londynie, która kosztowała 300 mln euro, zwróciła się po dwóch latach.
Czas nagli, ponieważ obowiązek implementacji do prawa polskiego dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady 2010/40/UE z 7 lipca 2010 r. w sprawie ram wdrażania inteligentnych systemów transportowych w obszarze transportu drogowego oraz interfejsów z innymi rodzajami transportu upłynął w styczniu 2012 r.
Na razie miasta mają problemy z wdrażaniem ITS.
– W Krakowie inwestycja sfinansowana ze środków Europejskiego Banku Odbudowy i Rozwoju zakończona została po terminie i z przekroczeniem zakontraktowanej wielkości – mówi poseł Jerzy Polaczek (PiS). – W Warszawie projekt, który miał usprawnić funkcjonowanie tramwajów, również został wprowadzony w życie z opóźnieniem. W efekcie zamiast poprawy zarządzania ruchem tramwajów nastąpiło jego pogorszenie. Miasto straciło także część dofinansowania z Unii Europejskiej – wylicza.
Zdaniem Jerzego Polaczka winna za taki stan jest obowiązujący w zamówieniach publicznych „dyktat najniższej ceny".
– Do postępowań dopuszczane są firmy beż żadnego doświadczenia we wprowadzaniu w życie takich projektów – wyjaśnia poseł. – To naraża samorządy chociażby na utratę dofinansowania z UE, które dla wdrażania inteligentnych systemów transportowych jest wysokie i sięga nawet 85 proc. wartości projektu – mówi Jerzy Polaczek.
etap legislacyjny: ustawa trafi do Senatu
NOWELIZACJA USTAWY O DROGACH PUBLICZNYCH
Kryteria wdrażania ITS
Nowy rozdz. 4a określa, jakie kryteria należy brać pod uwagę, dokonując wyboru aplikacji lub usług ITS. Są to m.in. zasady: