Reklama

Petent może żądać od urzędników wysyłania decyzji e-mailem a nie pocztą

Strona może skutecznie się odwołać od rozstrzygnięcia. Wystarczy, że organ wysłał jej pismo pocztą, a nie – tak jak chciała – na e-mail

Publikacja: 14.09.2012 08:53

Petent może żądać, by korespondencja z urzędu była wysyłana e-mailem, a nie pocztą

Petent może żądać, by korespondencja z urzędu była wysyłana e-mailem, a nie pocztą

Foto: www.sxc.hu, Robert Gardziński

Pracownicy urzędu m.st. Warszawy przekonali się ostatnio, że warto przestrzegać przepisów o doręczeniach. W sprawie dotyczącej prawa budowlanego systematycznie przesyłali stronie pisma i decyzje pocztą. Tymczasem wielokrotnie żądała ona, aby cała korespondencja kierowana była na jej skrytkę ePUAP. Niekorzystną decyzję strona zaskarżyła. Twierdziła m.in., że została wadliwie doręczona. Wojewoda mazowiecki przyznał jej rację i decyzję prezydenta Warszawy uchylił.

Brak podpisu nie tłumaczy

Prezydent Warszawy w trakcie toczącego się przed nim postępowania poinformował inwestora, że nie posiada podpisu elektronicznego. W związku z tym korespondencja będzie doręczana przez pocztę. Konsekwentnie wszelkie pisma w sprawie doręczał inwestorowi właśnie w ten sposób. Były to: żądanie uzupełnienia zgłoszenia o wskazaną w postanowieniu prezydenta m.st. Warszawy dokumentację projektową, a także decyzja prezydenta o wniesieniu sprzeciwu do zgłoszenia budowlanego. Decyzja taka, zgodnie z przepisami prawa budowlanego, oznacza brak zgody na wykonywanie przez inwestora zamierzonych robót.

W tej sytuacji inwestor wniósł odwołanie, zarzucając m.in. naruszenie przepisów kodeksu postępowania administracyjnego określających zasady doręczeń. Wskazał w nim, że urząd doręczał mu pisma pocztą, a nie – tak jak żądał – w formie elektronicznej.

Zdaniem Jacka Kozłowskiego, wojewody mazowieckiego,  odwołanie zasługiwało na uwzględnienie. A to dlatego, że  organ I instancji ani decyzji, ani wcześniejszych pism nie doręczał stronie w sposób zgodny z jej żądaniem. To zaś – zdaniem wojewody – oznacza, że nigdy nie zostały one stronie wysłane.

– Stanowi to rażące naruszenie przepisów prawa procesowego, czyli art. 39¹ k.p.a. ,i  uzasadnia uchylenie decyzji prezydenta m.st. Warszawy – wyjaśnia wojewoda.

Reklama
Reklama

Zasadą jest, że organ administracji publicznej doręcza pisma przez pocztę, przez swoich pracowników lub przez inne upoważnione osoby lub organy. Jednocześnie przepisy kodeksu postępowania administracyjnego mówią, że doręczenie następuje za pomocą środków komunikacji elektronicznej, jeżeli strona z takim żądaniem wystąpi albo wyrazi na to zgodę.

Za zgodą lub na żądanie

– Zarówno zgoda, jak i żądanie strony, by doręczano pisma za pomocą środków elektronicznych, muszą być wyrażone wprost i nie można ich domniemywać – wyjaśnia Grzegorz Sibiga, adiunkt w Instytucie Nauk Prawnych PAN. Jego zdaniem doręczenie decyzji za pośrednictwem poczty, a nie środków komunikacji elektronicznej będzie skuteczne, jeśli strona takie pismo przyjmie.

– Gdy strona odebrania takiego pisma odmówi, to organ nie może zastosować fikcji doręczenia. To dlatego, że doręczenie nie zostało wykonane zgodnie z żądaniem strony – wyjaśnia Sibiga.

masz pytanie, wyślij e-mail do autora m.cyrankiewicz@rp.pl

Nieruchomości
Ceny transakcyjne nieruchomości już jawne. Rejestr otwarty dla wszystkich
Materiał Promocyjny
Jak osiągnąć sukces w sprzedaży online?
Prawo drogowe
Sąd: odstawienie prawej nogi to błąd eliminujący kierowcę
Praca, Emerytury i renty
1978,49 zł renty z ZUS od 1 marca. Te choroby uprawniają do świadczenia
Praca, Emerytury i renty
13. emerytura nie dla każdego. Ci seniorzy nie otrzymają świadczenia
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama