Reklama

Wybory w Sądzie Najwyższym - Zaradkiewicz: będzie wniosek o zmianę regulaminu SN

W środę sędzia Kamil Zaradkiewicz, pełniący funkcję I prezesa Sądu Najwyższego oświadczył, że z uwagi na podnoszone dotychczas wątpliwości, zamierza niezwłocznie zwrócić się do prezydenta Andrzeja Dudy o zmianę regulaminu Sądu Najwyższego. Jednocześnie odroczył Zgromadzenie Ogólne Sądu Najwyższego.

Aktualizacja: 14.05.2020 06:31 Publikacja: 13.05.2020 13:33

Kamil Zaradkiewicz

Kamil Zaradkiewicz

Foto: Fotorzepa/ Jerzy Dudek

- Z uwagi na podnoszone dotychczas wątpliwości w zakresie wykładni przepisów Regulaminu Sądu Najwyższego o wyborze kandydatów na Pierwszego Prezesa SN, zamierzam niezwłocznie zwrócić się do prezydenta o rozważenie zmiany regulaminu Sądu Najwyższego z uwagi na zaistniałe, istotne wątpliwości interpretacyjne. Moja decyzja wynika z odpowiedzialności oraz konieczności zapewnienia prawidłowego wyboru kandydatów przez Zgromadzenie Ogólne Sędziów SN. W dotychczasowym procedowaniu ujawniły się rozbieżne interpretacje obowiązujących przepisów, a także stanowiska, co do ich stosowania. To zaś prowadzi do pogłębiania sporów i może skutkować kwestionowaniem prawidłowej realizacji poszczególnych czynności dokonywanych w trakcie Zgromadzenia Ogólnego, w tym w szczególności przedstawienia prezydentowi kandydatów na stanowisko Pierwszego Prezesa SN - oświadczył sędzia Kamil Zaradkiewicz.

- Mając świadomość głębokich podziałów między sędziami, wyrażam nadzieję, że podjęcie przeze mnie starań o usunięcie powyższych wątpliwości i rozbieżności pozwoli na uniknięcie utrwalania tych różnic - dodał.

Jednocześnie Zaradkiewicz odroczył Zgromadzenie Ogólne Sędziów SN, nie podając nowego terminu.

Zgromadzenie Ogólne miało wybrać pięciu kandydatów na nowego Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego.

We wtorek, w trzecim dniu obrad, sędziowie Sądu Najwyższego wybrali komisję skrutacyjną i wskazali kandydatów na pięciu kandydatów, z których prezydent mianuje I prezesa SN.

Reklama
Reklama

Zgłaszająca zastrzeżenia proceduralne „stara" część SN podnosiła, że przewodniczący zgromadzenia prof. Kamil Zaradkiewicz arbitralnie uznał, że doszło do wyboru komisji skrutacyjnej.

Przedstawiciele sędziowskiej opozycji w SN nie kryli, że dwudniowe proceduralne przepychanki o powołanie komisji skrutacyjnej i zmianę zasad głosowania zmierzały do tego, by każdy z pięciu wybranych kandydatów miał poparcie większości sędziów SN, a więc nie mógł być wybrany bez zgody przynajmniej części „starego" SN.

Układ sił w SN jest zaś taki, że wśród głosujących „starych" sędziów jest 55, a „nowych" 42. Jednak uchwalona przed kilkoma miesiącami nowela ustawy o SN, która miała z jednej strony zapobiec obstrukcji wyborów, a z drugiej pozwolić prezydentowi na wybór także przychylnych prezydentowi kandydatów, daje każdemu sędziemu tylko jeden głos, co ma do tego prowadzić. Prezydent nie jest bowiem związany prawnie liczbą uzyskanych głosów kandydatów.

Prawo na świecie
Ekspert: Pojmanie Maduro można traktować jako polityczny kidnaping
W sądzie i w urzędzie
Ryba weźmie bez papieru. Noworoczna rewolucja dla wędkarzy
Prawo dla Ciebie
Abonament RTV w górę. Tyle zapłacimy w 2026 r.
Praca, Emerytury i renty
Kiedy wypłaty 800 plus w styczniu 2026? Zmiany w terminach przelewów
Zawody prawnicze
Nowe stawki dla adwokatów i radców prawnych. Ile zarobią?
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama