W przyszłym roku sędziowie, prokuratorzy i asesorzy nie dostaną podwyżki. Tak wynika z dokumentów Ministerstwa Finansów, do których dotarła „Rz".
– Otrzymaliśmy 6 kwietnia pismo podpisane przez wiceminister Hannę Majszyk dotyczące budżetu na przyszły rok. Mówi, że planując budżet Krajowej Rady Sądownictwa, nie powinniśmy zwiększać wynagrodzeń, gdyż „wynagrodzenia sędziów, prokuratorów i asesorów zostały zaplanowane na poziomie z 2011 r." – mówi „Rz" sędzia Roman Kęska, wiceprzewodniczący KRS.
Pisma o podobnej treści otrzymały inne instytucje tworzące budżety sądów i prokuratur.
Ministerstwo Finansów potwierdza, że podwyżek nie będzie.
– W dobie kryzysu rząd zdecydował o zmniejszeniu wydatków budżetowych. Dotyczyło to także pensji w sferze budżetowej, a więc również w sądach i prokuraturze – wyjaśnia Maria Hiż z biura prasowego MF.
Decyzja rządu jest zaskoczeniem, gdyż dwa lata temu po serii protestów sędziowie i prokuratorzy wywalczyli sobie, że ich wynagrodzenia uzależnione są od wysokości przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce (na koniec 2010 r. wyniosło ono 3438 zł 21 gr). Mnoży się je przez współczynnik odpowiadający zajmowanemu stanowisku (na początku pracy wynosi on 2,05). Jeśli więc przeciętne wynagrodzenie w gospodarce rośnie, to automatycznie także pensje sędziów i śledczych. Tak było przez ostatnie dwa lata i tak miało być w przyszłym roku, bo w planach budżetowych resort finansów zakłada wzrost gospodarczy i dalsze bogacenie się społeczeństwa. W ustawie budżetowej ma się jednak znaleźć zapis o zamrożeniu pensji sędziów i prokuratorów.
Organizacje ich zrzeszające są oburzone i zapowiadają akcje protestacyjne. KRS już podjęła krytyczną uchwałę.
Masz pytanie, wyślij e-mail do autora a.jaraszek@rp.pl
Bartłomiej Przymusiński, sędzia, Stowarzyszenie Sędziów Polskich Iustitia
Według Europejskiej karty sędziów wynagrodzenia sędziów powinny być poddane szczególnej ochronie. Jeśli więc polski ustawodawca zdecydował się na określenie mechanizmu corocznych podwyżek pensji, a teraz rząd je zamraża, to narusza postanowienia karty. Rząd musi się liczyć z tym, że taka decyzja nie pozostanie bez echa. Ponieważ do rządzących nie trafiają argumenty merytoryczne, konieczne mogą się okazać akcje protestacyjne, także poza granicami Polski. Problemem będziemy chcieli zainteresować również międzynarodowe organizacje sędziów.
Zobacz: