W piśmie do komendanta Marka Boronia, Święczkowski zwrócił się m.in. o przekazanie, czego dotyczyło zawiadomienie skierowane do Policji i będące przyczyną interwencji oraz kto dokonał tego zgłoszenia. Wniósł ponadto o kopię notatki służbowej, protokołu lub też innych dokumentów urzędowych, które zostały sporządzone w związku z zeszłotygodniową interwencją w siedzibie TK.

Bogdan Święczkowski: informacja o podstawie ingerencji jest konstytucyjnie niezbędna

Zaznaczył, że obowiązkiem prezesa Trybunału jest zapewnienie pracownikom i sędziom bezpiecznych warunków pracy i porządku w siedzibie TK oraz reprezentowanie TK na zewnątrz. W związku z tym stwierdził, że o informacje dotyczące zdarzenia z 14 lipca wnosi, realizując swój „ustawowy obowiązek, ponieważ wspomniane działania Policji miały niewątpliwie charakter ingerencji zewnętrznej wobec Trybunału”.

Wskazał też, że konstytucja gwarantuje TK jego niezależność, a sędziowie Trybunału w sprawowaniu urzędu są niezawiśli i podlegają tylko konstytucji. „Przesłanie Trybunałowi Konstytucyjnemu powyższych informacji jest konstytucyjnie niezbędne, ponieważ wkroczenie sił policyjnych do gmachu Trybunału i tym samym pośrednie ingerowanie w przebieg posiedzenia Zgromadzenia Ogólnego mogło stanowić m.in. naruszenie przytoczonych zasad konstytucyjnych” – dodał Święczkowski, zwracając się do szefa Policji.

Czytaj więcej

Sędziowie w Trybunale Konstytucyjnym „jako goście”. Interweniowała policja

Prezes TK: policja nie ma żadnych kompetencji do decydowania, kto może brać udział w  Zgromadzeniu Ogólnym

Jak zaznaczył, z doniesień medialnych wynika, że interwencja Policji miała miejsce w związku z kwestią dopuszczenia osób wybranych w marcu przez Sejm na sędziów Trybunału do obrad Zgromadzenia. W tym kontekście przypomniał, że w Trybunale czeka na rozstrzygnięcie sprawa wniosku o zbadanie sporu kompetencyjnego między prezydentem a Sejmem w sprawie powoływanie sędziów TK.

Święczkowski w piśmie dołączonym do poniedziałkowego komunikatu na stronie TK podkreślił też, że „Policja - jako element władzy wykonawczej - nie posiada żadnych kompetencji do decydowania, kto może brać udział w po siedzeniach Zgromadzenia Ogólnego sędziów Trybunału Konstytucyjnego”.

Czytaj więcej

„Kolejny przejaw zamachu stanu”. Święczkowski złożył zawiadomienie o incydencie w TK

Kto wezwał policję i prokuratora do Trybunału

Na 14 lipca zaplanowane było Zgromadzenie Ogólne sędziów TK, które miało zająć się projektem budżetu Trybunału na przyszły rok. Ostatecznie jednak nie doszło ono do skutku ze względu na – jak podał Trybunał w komunikacie - zerwanie kworum i opuszczenie sali przez dwoje sędziów: Magdalenę Bentkowską i Dariusza Szostka.

Jest to dwoje sędziów z sześciorga osób wybranych w marcu przez Sejm na sędziów Trybunału. Na ten moment wyłącznie tych dwoje było zaproszonych przez prezydenta Karola Nawrockiego do złożenia ślubowania. Pozostałych czworo: Krystian Markiewicz, Marcin Dziurda, Maciej Taborowski oraz Anna Korwin-Piotrowska, nie zostało zaproszonych. Ponadto w czerwcu na sędziego Trybunału Sejm wybrał także Sławomira Patyrę, od którego prezydent na chwilę obecną również nie odebrał ślubowania; 3 lipca Patyra poinformował o skierowaniu do prezydenta pisma z prośbą o wyznaczenie terminu swojego ślubowania.

Na posiedzenie 14 lipca wpuszczeni zostali Taborowski oraz Korwin-Piotrowska, którzy uczestniczyli w nim jako goście – nie jako sędziowie TK. Do Trybunału nie zostali wpuszczeni natomiast Dziurda i Markiewicz. W związku z tym wezwali oni policję, a w TK pojawił się również prokurator z Prokuratury Krajowej.

Na pytanie o powód wezwania policji, Markiewicz mówił, że nie mógł wejść do budynku Trybunału w związku ze Zgromadzeniem, a - jak podkreślał - każdy sędzia TK ma obowiązek uczestnictwa w Zgromadzeniu Ogólnym. - Jeżeli więc uniemożliwiono mi wejście do budynku Trybunału i uczestnictwo w zgromadzeniu, to znaczy, że złamano prawo - wskazywał Markiewicz. Dodał wtedy, że kiedy łamane jest prawo, dzwoni się na policję.

Czytaj więcej

Spór o sędziów TK. Tusk zapowiada wykorzystanie „wszystkich dostępnych środków”

„Trybunał nie ulegnie żadnej presji ze strony organów władzy wykonawczej”

W późniejszym komunikacie TK podkreślił, że „tego rodzaju bezprawne działania prokuratora oraz policji, które poprzedziły pogróżki kierowane pod adresem Trybunału przez polityka rządzącej większości, można traktować jako próbę zastraszenia niezależnego organu władzy sądowniczej i niezawisłych sędziów TK”. Rzeczniczka TK Weronika Ścibor podkreślała, że „Trybunał nie ulegnie żadnej presji ze strony organów władzy wykonawczej”.

Święczkowski mówił w TV Republika, że na wniosek sędziów Bentkowskiej i Szostka zaprosił na Zgromadzenie „jako gości dwie osoby wybrane na stanowisko sędziów”. Markiewicza oraz Dziurdy nie zaprosił, ponieważ „na poprzedniej próbie odbycia Zgromadzenia Ogólnego dostali się na salę obrad bez jego zgody; można to nazwać nawet wtargnięciem”. Zdarzenia z 14 lipca określił zaś jako próbę „zamachu na konstytucyjny organ państwa, jakim jest Trybunał Konstytucyjny”.

Z kolei sędzia Korwin-Piotrowska – dopuszczona z Maciejem Taborowskiemu do posiedzenia jako gość - informowała, że poprosiła o wpisanie zastrzeżenia do protokołu, iż uważają, że są „pełnoprawnymi urzędującymi sędziami, którzy nie tylko mają prawo, ale i obowiązek wzięcia udziału w zgromadzeniu”.

Czytaj więcej

„Jestem w pełnej gotowości”. Nowy sędzia TK napisał do prezydenta Nawrockiego

Kalendarium sporu o status nowych sędziów TK

W tej kadencji Sejmu obecna większość nie obsadzała powstających wakatów w TK do marca tego roku. Wtedy to Sejm wybrał sześcioro sędziów Trybunału, uzupełniając jego skład do ustawowej liczby 15 sędziów. Byli to sędziowie: Magdalena Bentkowska, Dariusz Szostek, Maciej Taborowski, Marcin Dziurda, Krystian Markiewicz oraz Anna Korwin-Piotrowska.

1 kwietnia sędziowie Szostek i Bentkowska złożyli na zaproszenie prezydenta Nawrockiego ślubowanie w Pałacu Prezydenckim. Przedstawiciele KPRP wskazywali wówczas, że sytuacja czworga pozostałych sędziów jest analizowana, gdyż - według prezydenckiej kancelarii - w Sejmie doszło do błędów.

9 kwietnia podczas uroczystości w sejmowej Sali Kolumnowej złożyli oni ślubowanie z formułą, że robią to „wobec prezydenta”. Ślubowanie ponownie złożyli wówczas też sędziowie Bentkowska i Szostek. Następnie wszyscy przekazali pisemne roty ślubowań na biurze podawczym Kancelarii Prezydenta RP.

Sędziowie Szostek i Bentkowska tego samego dnia objęli urzędy w TK. Prezes TK Bogdan Święczkowski powiedział, że cztery pozostałe osoby nie objęły urzędów, bo wydarzenia w Sejmie z ich udziałem nie może uznać za ślubowanie „wobec prezydenta”.

Od kwietnia br. na rozpatrzenie przez TK oczekuje wniosek prezydenta Nawrockiego ws. sporu kompetencyjnego w związku ze ślubowaniem sędziów TK w Sejmie. We wniosku podkreślono m.in., że czynności dokonane w Sejmie „nie wywołały jakichkolwiek skutków prawnych w sferze objęcia urzędu sędziego TK”. Sytuacja czworga sędziów pozostaje wciąż przedmiotem sporu.

W czerwcu tego roku Sejm wybrał Sławomira Patyrę na miejsce sędziego Andrzeja Zielonackiego, któremu kończyła się dziewięcioletnia kadencja. Na początku lipca Patyra skierował do prezydenta Nawrockiego pismo z prośbą o wyznaczenie terminu swojego ślubowania. Wskazywał, że chciał zasygnalizować w ten sposób gotowość do nawiązania stosunku służbowego w TK.

Później marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty poinformował o wysłaniu do Nawrockiego pisma, w którym apeluje o niezwłoczne podjęcie działań umożliwiających przystąpienie do sprawowania mandatu sędziego TK przez Sławomira Patyrę. Szef KPRP Zbigniew Bogucki w czerwcowej rozmowie w RMF FM stwierdził, że proces wyboru sędziego Patyry „odbył się w przeciwieństwie do procesów czy procedowania w sprawie pozostałych sędziów z odpowiednim wyprzedzeniem, z zachowaniem regulaminu, z zachowaniem reguł, z zachowaniem zasady indywidualizacji kadencji”. Podkreślił, że kwestia odebrania zaprzysiężenia jest decyzją prezydenta.