Reklama

Sędzia Igor Tuleya po roku rządów Donalda Tuska: jestem rozczarowany, chaos większy niż za PiS

Jestem rozczarowany. Sprawa neosędziów nadal jest nierozwiązana. Odnoszę wrażenie, że w polskim wymiarze sprawiedliwości zamieszanie i chaos są większe niż za rządów PiS. Nadal jesteśmy na etapie mozolnej odbudowy praworządności – uważa sędzia Igor Tuleya.
Sędzia Igor Tuleya

Sędzia Igor Tuleya

Foto: Fotorzepa, Krzysztof Skłodowski

Przed niemal rokiem zapowiadał pan, że będzie patrzył rządowi na ręce przy odbudowie praworządności. Miał pan oko na działania ekipy Donalda Tuska?

Oczywiście. Uważam, że rolą sędziów jest patrzenie na ręce każdej władzy. Stowarzyszenia sędziowskie i obywatele zaangażowani w obronę praworządności wywiązali się z tej roli. Jeśli jakieś rozwiązania były złe, to je krytykowaliśmy. Przykładem jest chociażby pomysł wprowadzenia tzw. czynnego żalu przy weryfikacji neosędziów, co jest dla mnie niezrozumiałą propozycją ministerstwa. Oburzyło mnie też zorganizowanie spotkania z premierem w sprawie zmian w wymiarze sprawiedliwości, w którym wzięli udział prawnicy, a zabrakło obywateli, którzy stali na straży praworządności przez osiem lat.

Pozostało jeszcze 92% artykułu

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama