We wtorek Izba Odpowiedzialności Zawodowej SN miała rozpatrzyć wniosek wrocławskiej prokuratury regionalnej o zgodę na uchylenie immunitetu i pociągnięcie do odpowiedzialności karnej Jakuba Iwańca, zastępcy rzecznika dyscyplinarnego przy Sądzie Okręgowym w Warszawie
Czytaj więcej
Do Sądu Najwyższego trafiły właśnie wnioski prokuratury o uchylenie immunitetu czterem sędziom, w tym Łukaszowi Piebiakowi. Ma to związek z tzw. af...
Afera hejterska. Sprawa immunitetu sędziego Iwańca w Sądzie Najwyższym
Mimo, że w SN stawiły się strony postępowania, w tym Iwaniec w towarzystwie trzech obrońców m.in. Macieja Nawackiego i Konrada Wytrykowskego, to do merytorycznego rozpoznania tej sprawy jednak nie doszło. Przewodniczący temu posiedzeniu sędzia Wiesław Kozielewicz postanowił odroczyć je do 3 grudnia.
Powodem tej decyzji jest drugi wniosek wrocławskiej prokuratury o uchylenie immunitetu sędziemu Iwańcowi, który trafił do Sądu Najwyższego. Jak ustaliła „Rzeczpospolita” wiąże się on z dodatkowym zarzutem, który sędziemu zmierzają postawić prokuratorzy. W konsekwencji sędzia Kozielewicz nie wykluczył, że oba wnioski będą mogły zostać rozpoznane łącznie. O tym jednak będzie musiał zadecydować już inny skład Izby Odpowiedzialności Zawodowej, który nie został jeszcze wyznaczony.
Co istotne o połączenie tych spraw wnioskowali we wtorek na sali sądowej wrocławscy prokuratorzy. Iwaniec i jego obrońcy byli temu przeciwni.
Wniosek o uchylenie immunitetu Iwańcowi skierowała do SN w czerwcu Prokuratura Regionalna we Wrocławiu. To właśnie wrocławscy śledczy prowadzą śledztwo w sprawie tzw. afery hejterskej. Oprócz Iwańca prokuratura chce także uchylenia immunitetów Łukaszowi Piebakowi, Arkadiuszowi Cichockiemu i Przemysławowi Radzikowi. Według śledczych mieli oni brać udział w zorganizowanej grupie przestępczej, prowadzącej działania przeciwko kilkudziesięciu sędziom. Akcja ta została nazwana przez media aferą hejterską.
Afera hejterska – mieli atakować sędziów
Przypomnijmy, że w sierpniu 2019 r. portal Onet podał, że w resorcie sprawiedliwość miała działać grupa, której celem była dyskredytacja sędziów sprzeciwiających się reformie wymiaru sprawiedliwości wdrażanej przez rząd PiS. Według tych doniesień do grupy zawiązanej na komunikatorze WhatsApp nazywanej „Kastą” miał należeć m.in. wiceminister sprawiedliwości Łukasz Piebiak. Miał on kontaktować się z kobietą o pseudonimie „Mała Emi”, która atakowała w mediach społecznościowych sędziów broniących praworządności. Według Onetu miała wykorzystywać do tego materiały dostarczane przez sędziów związanych z Piebiakiem.
Czytaj więcej
Prokuratura Rejonowa Kielce-Wschód w Kielcach skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko Emilii Sz. Posługująca się w sieci pseudonimem "Mała Emi"...
Do grupy Kasta mieli należeć m.in. sędziowie: Konrad Wytrykowski, Przemysław Radzik, Maciej Mitera, Michał Lasota, Jakub Iwaniec, Jarosław Dudzic, Arkadiusz Cichocki.
Po publikacji tych doniesień wiceminister Piebiak podał się do dymisji, a sędzia Iwaniec został usunięty z delegacji w resorcie sprawiedliwości. Były wiceszef MS konsekwentnie zaprzecza jakoby uczestniczył w jakiejkolwiek akcji szkalowania sędziów. Doniesienia Onetu nazywał fakenewsami wymierzonymi w Zbigniewa Ziobrę i ówczesny resort sprawiedliwości.