Rzecznik Koszewski umarza dyscyplinarkę Juszczyszyna, ale uderza w Bodnara

Sędzia Tomasz Koszewski z Olsztyna, który jest lokalnym rzecznikiem dyscyplinarnym i wiceprezesem Sądu Rejonowego w Olsztynie, umorzył postępowanie dyscyplinarne wobec sędziego Pawła Juszczyszyna, choć w uzasadnieniu tej decyzji twierdzi, że dyscyplinarka była zasadna. Według Koszewskiego to efekt postawy ministra sprawiedliwości Adama Bodnara.

Publikacja: 27.02.2024 14:18

Od lewej Paweł Juszczyszyn i Adam Bodnar

Od lewej Paweł Juszczyszyn i Adam Bodnar

Foto: PAP/Tomasz Waszczuk, EPA/OLIVIER MATTHYS

Całą sprawę opisuje OKO.press i przypomina, że Tomasz Koszewski to lojalny sojusznik prezesa Sądu Rejonowego w Olsztynie i członka neo-KRS Macieja Nawackiego.  Gdy olsztyńscy sędziowie zaprotestowali w obronie  praworządności i zawieszonego przez Izbę Dyscyplinarną sędziego Pawła Juszczyszyna, Nawacki podarł publicznie ich uchwałę w tej sprawie. Tylko Koszewski stanął wówczas po jego stronie. We wrześniu 2021 r. awansował na neo-sędziego Sądu Okręgowego w Olsztynie, umorzona została także jego własna dyscyplinarka za przewlekłe prowadzenie spraw.  Następnie Koszewski został wiceprezesem olsztyńskiego Sądu Rejonowego, tj. zastępcą Nawackiego, a główny rzecznik dyscyplinarny Piotr Schab powołał go na zastępcę rzecznika dyscyplinarnego przy Sądzie Okręgowym w Olsztynie.

I jako rzecznik dyscyplinarny sędzia Koszewski zarzucił Pawłowi Juszczyszynowi na początku 2023 r., że gdy wrócił do orzekania w połowie 2022 r., nadal podważał status neo-sędziów.   Chodziło o maile do olsztyńskich sędziów, w których Juszczyszyn kwestionował status Michała Lasoty -    prezesa Sądu Okręgowego w Olsztynie i zastępcy głównego rzecznika dyscyplinarnego — a także   status sędziów delegowanych przez ministra sprawiedliwości. Według Koszewskiego, Juszczyszyn pominął drogę służbową, a  jego działanie narusza godność urzędu sędziego.

Czytaj więcej

Sędzia Juszczyszyn z 9. dyscyplinarką na horyzoncie. Za "policzek dla sędziów"

Po roku rzecznik Koszewski umorzył dyscyplinarkę Juszczyszyna z powodu braku podstaw do wystąpienia z oskarżeniem do sądu dyscyplinarnego.  Jak to wyjaśnił? 

Słowa Bodnara zabolały sędziego Koszewskiego

Tomasz Koszewski napisał w uzasadnieniu decyzji o umorzeniu, że zarzuty dyscyplinarne dla Pawła Juszczyszyna były zasadne, ale odstępuje od oskarżenia ze względu na postawę obecnego kierownictwa Ministerstwa Sprawiedliwości. Traktuje ono bowiem część sędziów, w tym sędziego Juszczyszyna, jako konsekwentnych obrońców państwa prawa, za co spotykają ich prześladowania i represje.

Rzecznik Koszewski powołuje się na dwa komunikaty resortu sprawiedliwości z 7 lutego 2024 roku. Pierwszy informował o spotkaniu ministra Adama Bodnara z grupą sędziów, którzy „konsekwentnie bronili państwa prawa, za co spotkali się z represjami i prześladowaniami”. Był na nim m.in. Paweł Juszczyszyn.  

Czytaj więcej

Adam Bodnar ujawnił sędziom swój plan na przywrócenie praworządności

Drugi komunikat ministerstwa dotyczył „standardów w zakresie poszanowania prawa do rzetelnego procesu”. Napisano w nim, że tzw. neo-KRS jest upolityczniona i nie jest niezależna. Dlatego nominowani przez nią  sędziowie zostali powołani wadliwie, co potwierdzają liczne wyroki ETPCz, TSUE i SN. Minister zachęcał w komunikacie sędziów do stosowania wyroków międzynarodowych Trybunałów i polskiego SN w tym zakresie.

W decyzji o umorzeniu dyscyplinarki Pawła Juszczyszyna rzecznik Koszewski pisze, że mówienie o ściganych za władzy PiS sędziach, że byli represjonowani oraz kwestionowanie statusu neo-sędziów „bezsprzecznie kształtuje kierunki orzecznictwa sądownictwa dyscyplinarnego dotyczącego sądów powszechnych”.

 „Należy stwierdzić (przynajmniej w obecnych realiach) brak podstaw do złożenia do sądu dyscyplinarnego wniosku o rozpoznanie sprawy dyscyplinarnej w zakresie ww. zarzutów” - napisał Koszewski.

Juszczyszyn: skandaliczne uzasadnienie

W rozmowie z OKO.press sędzia Paweł Juszczyszyn wyraził zadowolenie z umorzenia sprawy oraz oburzenie  uzasadnieniem decyzji. Zapowiedział odwołanie od samego uzasadnienia do sądu dyscyplinarnego.

- Jest ono skandaliczne. Przeczy podstawie prawnej umorzenia, która mówi o braku podstaw do wniesienia wniosku o ukaranie do sądu dyscyplinarnego. Rzecznik stwierdza jednoznacznie, że doszło do przewinienia dyscyplinarnego, a mimo to umarza - zauważa Paweł Juszczyszyn.

Jego zdaniem, dalsza część uzasadnienia wskazuje, że rzecznik kierował się nie tyle względami prawnymi, co politycznymi.  

- Swoją decyzję uzasadnia tym, że po zmianie władzy traci sens ściganie. I winne temu ma być ministerstwo. Skandaliczne jest też to, że według rzecznika komunikaty ministerstwa mają wpływać na sędziów dyscyplinarnych — uważa Paweł Juszczyszyn. - Rzecznik Koszewski tym samym przyznaje, że sądownictwo dyscyplinarne, które ukształtowała poprzednia władza, jest pozbawione niezależności. Bo w jego opinii miałoby się kierować sugestiami płynącymi od polityków - dodał.

Zawody prawnicze
Korneluk uchyla polecenie Święczkowskiego ws. owoców zatrutego drzewa
Zdrowie
Mec. Daniłowicz: Zły stan zdrowia myśliwych nie jest przyczyną wypadków na polowaniach
Nieruchomości
Odszkodowanie dla Agnes Trawny za ziemię na Mazurach. Będzie apelacja
Sądy i trybunały
Wymiana prezesów sądów na Śląsku i w Zagłębiu. Nie wszędzie Bodnar dostał zgodę
Sądy i trybunały
Rośnie lawina skarg kasacyjnych do Naczelnego Sądu Administracyjnego