Prezydent odwleka nominacje 156 sędziów. To dwa sądy albo kilkanaście wydziałów

Na decyzję Andrzeja Dudy w sprawie sędziowskiej nominacji czeka dziś 156 osób, w tym 12 od ponad dwóch lat.

Aktualizacja: 08.08.2023 12:23 Publikacja: 08.08.2023 03:00

FOT. MARIAN ZUBRZYCKI/FOTORZEPA

FOT. MARIAN ZUBRZYCKI/FOTORZEPA

Foto: ZUBRZYCKI MARIAN/FOTORZEPA

Tak wynika z danych Krajowej Rady Sądownictwa (stan na 4 sierpnia 2023 r.). 156 wakatów to jakby nie pracowały dwa średnie sądy w kraju albo kilkanaście wydziałów – mówią obrazowo prezesi. I podkreślają, że to dla nich poważny problem. Szczególnie biorąc pod uwagę lawinowo rosnącą liczbę spraw frankowych (z opanowaniem ich wpływu sądy sobie nie radzą) i długi czas postępowań sądowych.

Sędziowie skazani na cierpliwość

Jak pokazują statystyki, 12 kandydatów czeka na decyzję powyżej dwóch lat, 39 powyżej roku, 21 powyżej sześciu miesięcy, 84 poniżej sześciu miesięcy.

Maciej Strączyński, prezes Sądu Okręgowego w Szczecinie, mów „Rzeczpospolitej”, że ma 12 wakatów na 103 etaty w sądzie. Z tego pięć jest na etapie Kancelarii Prezydenta (najdłużej oczekuje sędzia od lipca 2021 r.) , trzy na etapie KRS i cztery na etapie sądu.

– Z wszystkich tych sędziów można by utworzyć wydział w okręgu, z piątki oczekujących u prezydenta wydział w rejonie – zaznacza prezes Strączyński.

Podobną sytuację ma sędzia Rafał Terlecki, prezes Sądu Okręgowego w Gdańsku. Ma 13 wakatów. Siedem osób czeka u prezydenta na nominację, w tym cztery dłużej niż rok. W podległych mu sądach rejonowych jest kolejnych pięć miejsc do obsadzenia. Są one na etapie sądu albo KRS.

Czytaj więcej

Tomasz Pietryga: Czekają sędziowie, czekają obywatele

– Oczekujący u prezydenta w większości orzekają na delegacji w sądzie okręgowym, co oznacza, że w rejonie tych sędziów brakuje – wyjaśnia prezes Terlecki.

Wojciech Łukowski, prezes Sądu Okręgowego we Wrocławiu ma do obsadzenia 10 proc. składu – 13 etatów. W Kancelarii Prezydenta czeka pięć osób, z czego trójka ponad rok. W tamtejszym sądzie apelacyjnym na nominacje czeka kolejnych pięciu sędziów.

– Problem jest tym większy, że w większości są to etaty do pionu cywilnego – mówi prezes.

Nie lepiej jest w Krakowie i Warszawie. W Sądzie Okręgowym w Krakowie dwie osoby czekają na nominację długo. Podobnie jest w Sądzie Apelacyjnym.

Głowa państwa ma czas na nominacje

Jak przebiega procedura nominacyjna? W 2021 r. KRS przeprowadziła 893 konkursy na stanowiska sędziowskie i asesorskie. W 2022 – 501, a w 2023 (I półrocze) – 193. Wyłoniono w nich: w 2021 r. 919 sędziów, w 2022 r. 478, a w I półroczu 2023 r. 181.

Do Prezydenta RP wysłano w 2021 r. 1124 wnioski o nominacje, w 2022 r. 657, a w roku 2023 (I półrocze) 335. Nominacje otrzymało w tych okresach odpowiednio 980, 822 i 200 sędziów.

Kto trafił do zamrażarki? Wśród kandydatów bez decyzji głowy państwa przeważają kandydaci oczekujący na nominacje w sądach powszechnych.

– Nie dziwi zniecierpliwienie niektórych prezesów sądów, gdyż miejsce nieobsadzone zawsze stanowi uszczerbek dla funkcjonowania sądu, sprawności postępowania – słyszymy w krajowej radzie. – W przypadku obsady stanowisk w sądach powszechnych, szczególnie w sądach rejonowych, zasadnym wydaje się oczekiwanie na szybszą decyzję głowy państwa. Ma to znaczenie nie tylko dla samych kandydatów, ale przede wszystkim całego wymiaru sprawiedliwości, w szczególności stron postępowania – uważa nasz rozmówca z KRS.

Czytaj więcej

Ubywa chętnych na stanowisko prokuratora i do orzekania jako sędzia

Dwie wersje sprawności

W Kancelarii Prezydenta usłyszeliśmy, że nie ma mowy o przewlekłości, prezydent nie jest ograniczony żadnym terminem, a wiele akt spraw sędziów, które trafiły do prezydenta, było zwracanych do KRS (np. w celu uzupełnienia).

W całej tej sprawie chodzi o jedno: sprawność wymiaru sprawiedliwości. Ze statystyk opracowanych przez Stowarzyszenie Sędziów Polskich Iustitia wynika, że średni czas postępowania (dla wszystkich sądów) w 2015 r. wynosił 4,2 miesiąca, a w 2021 r. już 7,1. Wydłużył się zatem o 2,9 miesiąca. W sądach okręgowych postępowania też nie trwają krócej. W 2015 r. było to średnio 8,4 miesiąca, a  w 2021 r. 10,2. Oznacza to spowolnienie o 1,8 miesiąca. Podobnie w sądach rejonowych. W 2015 r . sprawy trwały tam średnio cztery miesiące. Ten czas w 2021 r. wydłużył się o trzy miesiące.

Dużo bardziej optymistyczne dane prezentuje Ministerstwo Sprawiedliwości. I tak, jego zdaniem w pierwszym kwartale 2022 r. średni czas postępowań wyniósł 5,5 miesiąca (resort zastrzega jednak, że chodzi o wybrane kategorie spraw). To o 1,6 miesiąca krócej niż w 2021 r. W sądach rejonowych sprawy gospodarcze przyspieszyły o prawie dwa i pół miesiąca, a sprawy cywilne o dwa miesiące.

Tak wynika z danych Krajowej Rady Sądownictwa (stan na 4 sierpnia 2023 r.). 156 wakatów to jakby nie pracowały dwa średnie sądy w kraju albo kilkanaście wydziałów – mówią obrazowo prezesi. I podkreślają, że to dla nich poważny problem. Szczególnie biorąc pod uwagę lawinowo rosnącą liczbę spraw frankowych (z opanowaniem ich wpływu sądy sobie nie radzą) i długi czas postępowań sądowych.

Pozostało 91% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Prawo dla Ciebie
Prof. Andrzej Kidyba: decyzja o odsunięciu mnie od zajęć jest skandaliczna
Aplikacje i egzaminy
Nowa KRS nie zostawia suchej nitki na kandydacie Bodnara na dyrektora KSSiP
Edukacja i wychowanie
Duże zmiany w szkołach od 1 września 2024 r. Nowacka podpisała rozporządzenie
Prawo w Firmie
Ta ustawa ma chronić przed hakerami ze Wschodu. Firmy i samorządy protestują
Prawo karne
Prokuratura umarza postępowanie w sprawie Lisa. Posłanka: Nieprawdopodobne uzasadnienie
Materiał Promocyjny
CERT Orange Polska: internauci korzystają z naszej wiedzy