Komitet Obrony Praworządności to porozumienie 13 organizacji pozarządowych i stowarzyszeń zrzeszających sędziów oraz prokuratorów. Ich przedstawiciele nie zostawiają suchej nitki na nowej ustawie o Sądzie Najwyższym, przyjętej w piątek przez Sejm. W swoim stanowisku skierowanym do marszałka Senatu i przewodniczących dwóch komisji apeluje o złożenie wniosku do Komisji Weneckiej o wydanie opinii o ustawie. Powołują się przy tym na precedens z 2020 r., kiedy błyskawicznie wydała ona (krytyczną) opinię na temat tzw. ustawy kagańcowej.

– Naszym zdaniem jest szansa na szybką opinię Komisji – mówi Dariusz Mazur, rzecznik prasowy stowarzyszenia sędziów „Themis”. – Jednak Senat musiałby o taką opinię wystąpić niezwłocznie, najlepiej w tym tygodniu – dodaje.

– Zakładamy, że w 30 dni Komisja Wenecka zdąży wydać opinię, a nawet jeśli ona pojawi się po czasie, będzie ona istotna – stwierdza Bartłomiej Przymusiński, rzecznik prasowy Stowarzyszenia Sędziów Polskich Iustitia. – Na pewno bowiem weźmie ją pod uwagę w swoim procesie decyzyjnym Komisja Europejska.

Czytaj więcej

Gra o Sąd Najwyższy wkracza w decydującą fazę

Natomiast Marcin z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka uważa, że istnieje „prawdopodobieństwo graniczące z pewnością”, iż Komisja Wenecka nie zdąży podjąć decyzji w 30 dni.

Przedstawiciele organizacji zrzeszonych w KOS zgodnie podkreślają przy tym, że największym problemem ustawy jest przeniesienie spraw dyscyplinarnych i testów niezależności sędziów do NSA oraz dopuszczenie do orzekania w tych sprawach sędziów wybranych przez tzw. neo-KRS. Dlatego zdaniem KOS należy przede wszystkim rozwiązać właśnie problem z KRS.

- Póki „neosędziowie” będą w systemie sprawiedliwości, niezależnie na jakim szczeblu, będą podstawy do składania skarg do Strasburga i prędzej czy później ETPC wyda wyrok pilotażowy – tłumaczy Dariusz Mazur. – Spowoduje to, że z góry zostanie przesądzone, iż obecność „neosędziego” w składzie orzekającym spowoduje jego niezgodność z Konwencją i konieczność zasądzenia odszkodowania – dodaje.

Z kolei Bartosz Przymusiński wskazuje, że konstytucja przesądza, iż to Sąd Najwyższy sprawuje wymiar sprawiedliwości oraz nadzór nad sądami.

– Konstytucja przewiduje podział władz, ale także podział właściwości wewnątrz władzy sądowniczej. I tak sądy administracyjne zajmują się kontrolą działalności organów administracji, a jeśli doda się im tysiące spraw dyscyplinarnych i „testowych”, to NSA, który już ma duże opóźnienia, zablokuje się zupełnie. A to będzie niekorzystne dla obywateli – mówi Patryk Wachowiec z Forum Obywatelskiego Rozwoju.

Czytaj więcej

Prawnicy apelują: niech nową ustawą o SN zajmie się Komisja Wenecka