Według deklaracji rządzących ustawa realizuje tzw. kamienie milowe, czyli niezbędne korekty pisowskich zmian w sądownictwie, uzgodnione z Komisją Europejską, które mają odblokować unijne wypłaty, ale też złagodzić spór o sądy i między polskimi sędziami ze starego i nowego nadania.

Dyscyplinarki po nowemu

Z dniem wejścia w życie ustawy Izba Dyscyplinarna Sądu Najwyższego będzie zlikwidowana. A zastąpi ją nowo utworzona Izba Odpowiedzialności Zawodowej składająca się też z 11 sędziów SN, ale inaczej dobieranych.

Najpierw z grona ponad 90 sędziów SN – zarówno starych, jak i nowych – zostanie wylosowanych 33 kandydatów. Z nich prezydent wybierze 11.

Nikt nie wie, jak wypadnie losowanie, a w dalszej kolejności kogo spośród wylosowanych wybierze prezydent Andrzej Duda, autor projektu ustawy. Wiadomo, że w Sejmie przepadła poprawka opozycji, by losować tylko spośród sędziów z siedmioletnim stażem w SN – a więc wyłącznie z grona starych.

Do czasu wylosowania kandydatów (co nastąpi pewnie na początku sierpnia) i wyznaczenia przez prezydenta co najmniej pięciu sędziów do nowej izby sprawy dyscyplinarne rozpoznawać będą sędziowie wyznaczeni przez pierwszą prezes SN – z wyłączeniem sędziów, którzy zajmowali stanowisko w ID. Te osoby mogą pozostać w SN lub przejść w stan spoczynku.

Czytaj więcej

Tomasz Pietryga: Unijne pieniądze na polu minowym

Liczy się stosowanie przepisów

Nowa izba ma z własnej inicjatywy (z urzędu) na pierwszym posiedzeniu rozpatrywać orzeczone przez Izbę Dyscyplinarną zawieszenie w czynnościach służbowych sędziego, przeciwko któremu wszczęto postępowanie dyscyplinarne albo któremu uchylono immunitet lub obniżono wynagrodzenie na czas trwania zawieszenia w czynnościach służbowych albo postępowania dyscyplinarnego.

Wiesław Kozielewicz, sędzia Izby Karnej SN ze starego nadania, ocenia, że ta nowela to krok do złagodzenia sporu na tle wyborów nowych sędziów i KRS, ale przede wszystkim szansa na usprawnienie sędziowskich dyscyplinarek – za czym opowiadają się wszystkie strony sporu. Kluczowe będzie mądre wykonywanie tej ustawy, a zwłaszcza pierwszy okres, kiedy pierwsza prezes Sądu Najwyższego skieruje sędziów do rozpatrywania dyscyplinarek, zanim ukształtuje się nowa izba.

Postawić na doświadczonych

– Do tego zadania powinni być skierowani doświadczeni w sędziowie. Tego samego można oczekiwać od prezydenta przy wyznaczaniu sędziów do Izby Odpowiedzialności Zawodowej. Wtedy ryzyko podważania obecności nowych sędziów w nowej izbie, gdyby się tam znaleźli, zniknie – ocenia sędzia Kozielewicz.

Nowela starannie unika korekty statusu nowej Krajowej Rady Sądownictwa, co też kwestionuje Bruksela. Przewiduje natomiast tzw. test niezależności i bezstronności sędziego, który ma weryfikować zastrzeżenia głównie do nowych sędziów. Każdy podsądny, np. powód, będzie miał prawo wystąpić do sądu, by zbadał jego zastrzeżenia do sędziego z jego sprawy, a potwierdzenie zarzutów skutkować będzie wyłączeniem sędziego z tej sprawy. Nie uchylałoby jego sędziowskiego statusu i nie wyłączało z innych spraw. Procedura ma by podobna do rozpatrywania wniosków o wyłączenie sędziego.

Opinia dla "Rzeczpospolitej"

Aleksander Stępkowski

sędzia i rzecznik Sądu Najwyższego

Kierownictwo Sądu Najwyższego od dłuższego czasu przygotowuje się do zmian wprowadzonych podpisaną właśnie ustawą. Dziś pierwsza prezes SN prowadziła szereg rozmów z sędziami, również z Izby Dyscyplinarnej. Opracowywany jest też harmonogram losowania sędziów mających orzekać w nowej Izbie Odpowiedzialności Zawodowej, które ma się odbyć na początku sierpnia. Z całą pewnością SN będzie w pełni gotowy na to, by nowelizacja ustawy o SN mogła zacząć funkcjonować zaraz po jej wejściu w życie.

Czy nie ma ryzyka obstrukcji nowej izby przez „starych” sędziów? Doświadczenia pokazują, że wśród sędziów powołanych z rekomendacji KRS przed 2018 r. pojawią się działania utrudniające realizację ustawy, jestem jednak pewien, że wejście w życie nowelizacji nie zostanie poważnie zakłócone. Tym bardziej że urząd sędziego to służba i nie wątpię, że etos sędziowski przeważy nad ewentualnymi niedogodnościami jakiejkolwiek natury.

Czytaj więcej

Prezydent Andrzej Duda podpisał nowelizację ustawy o SN