W tej siódemce jest trzech sędziów ze starego nadania i czterech z nowego, choć pierwotnie byli tam tylko "starzy".

W mediach pojawiły się więc podejrzenia, czy za zmianą składu nie stoi chęć uzyskania liczebnej przewagi przez nowych sędziów, ale z pierwotnej siódemki trójka sędziów przeszła w stan spoczynku, z kolei w miejsce ówczesnego prezesa Izby Dariusza Zawistowskiego wpisana została I prezes SN Małgorzata Manowska. Na uzasadnienie tej decyzji nowa prezes Izby Cywilnej Joanna Misztal-Konecka podała, że były prezes był w l. 2019-2021 wyznaczony do orzekania w składach siedmioosobowych 21 razy, a I prezes ani razu. Generalnie zaś przepisy nie przewidują „uzupełnienia" orzekającego uprzednio składu, a jedynie możliwość wyznaczenia nowego. Prezes IC wyraziła nadzieję, że w kontekście sporu o zmiany w sądownictwie skład orzekający złożony z sędziów powołanych w różnych okresach będzie w stanie wypracować wspólne stanowisko dla dobra wymiaru sprawiedliwości.

Czytaj więcej

Nowi sędziowie SN zablokują wykonanie wyroku TSUE?

Sprawę zainicjowało odwołania sędziego Żurka od decyzji o przeniesieniu go do orzekania w innym wydziale krakowskiego Sądu Okręgowego, w którym wystąpił o wyłączenie z orzekania wszystkich nowych sędziów dwóch Izb SN, kwestionując ich status sędziowski. Ale jego wniosek odrzucił Aleksander Stępkowski, sędzia nieco później powołany, którego wniosek Żurka nie obejmował. Następnie trójka (starych) sędziów SN zwróciła się do siedmioosobowego składu Izby Cywilnej o rozstrzygnięcie tej kwestii. Wskazali dwie opcje, że powołany przez prezydenta sędzia ma pełne kompetencje, chodzi bowiem o akt wydany wprost na podstawie art. 179 konstytucji - wiążący dla sądów. I druga opcja, że jak długo postępowanie nominacyjne nie zostanie zakończone włączenie z odwołaniem do sadu (tu chodziło o NSA), to taka osoba nie ma kompetencji sędziowskich, za czym przemawiałaby m.in. ochrona przez podważaniem wyroków.

Siódemkowy skład (w pierwotnym składzie, skierował podobne pytanie do TSUE, który orzekł ubiegłej jesieni, że postanowienie sądu ostatniej instancji w składzie jednego sędziego, który odrzucił odwołanie sędziego przeniesionego wbrew jego woli, należy uznać na niebyłe, jeżeli powołanie owego sędziego nastąpiło z rażącym naruszeniem podstawowych norm dotyczących ustroju sądownictwa. TSUE zastrzegł jednak, że przeprowadzenie ostatecznej oceny w sprawie należy do sądu krajowego (sygn. akt C-487/19).

Czytaj więcej

Bardzo ważny wyrok - TSUE o statusie nowych sędziów SN