To konkluzja posiedzenia Sejmowej Komisji Innowacyjności i Nowoczesnych Technologii, przed którą Ministerstwo Gospodarki prezentowało we wtorek plan systemu sądownictwa w zakresie własności intelektualnej i planów jego zreformowania.
Ważny składnik gospodarki
Gama dóbr i sporów jest szeroka: poczynając od ochrony odmian roślin przez ochronę praw autorskich do znaków towarowych i patentów, wreszcie nieuczciwej konkurencji. Sporów na tym tle nie jest zbyt wiele (szczegóły w ramce), ale mają nieraz ogromne znaczenie.
Własność intelektualna to niezwykle istotny składnik nowoczesnej gospodarki, a niepewność co do możliwości uzyskania ochrony naraża na istotny koszt przedsiębiorców, zwłaszcza wdrażających innowacje. Jednocześnie spory w tej dziedzinie należą do ponadprzeciętnie skomplikowanych, wymagających rozbudowanego postępowania dowodowego. Nieprzypadkowo wszystkie liczące się gospodarczo państwa europejskie (innowacyjne), ale też np. Turcja, Chiny, Korea Południowa, Tajwan, mają wyspecjalizowane sądownictwo w tej dziedzinie.
Ministerstwo Gospodarki, które konsultowało się ze środowiskiem rzeczników patentowych, przedsiębiorców i sędziów, skłania się do powołania jednego sądu dla wszystkich tych spraw. Obecnie trafiają do wielu sądów okręgowych (cywilnych, gospodarczych), a niektórymi zajmują się sądy administracyjne.
Przyczółek już jest
Przyczółek już jest: to działający od przystąpienia Polski do Unii Sąd Wspólnotowych Znaków Towarowych i Wzorów Przemysłowych (XXII Wydział SO w Warszawie), który rozpatruje ok. 70 spraw rocznie.
– Praca tego sądu wyraźnie różni się, i to na korzyść, od pracy zwykłych wydziałów. Widać efekty specjalizacji – nie szczędzi pochwał mec. Krystyna Włodarczyk, specjalizująca się w sprawach ochrony własności intelektualnej.
W dużym stopniu są to pochwały pod adresem Beaty Piwowarskiej, szefowej i jedynej etatowej sędzi tego sądu. Ona sama jest wielką zwolenniczką "dużego" sądu.
– Wystąpiliśmy zresztą już z inicjatywą, aby wszystkie sprawy z naszego okręgu były w nim rozpatrywane, gdyż zwiększenie sądu wszystkim wyszłoby na dobre. Ułatwiona byłaby wymiana myśli i doświadczeń – powiedziała "Rz" sędzia.
Są jeszcze inne przykłady na to, że centralizacja w dziedzinie ochrony własności intelektualnej odnosi sukcesy: np. działania Służby Celnej w ściganiu naruszeń praw autorskich, znaków towarowych, a także Urzędu Patentowego RP.
– Taka reforma może się udać – uważa prof. Jan Błeszyński, znany specjalista od prawa autorskiego. – Wymagać to będzie ujednolicenia procedur, ale jest to możliwe, gdyż wszystkie te sprawy i spory mają charakter cywilny. Z pewnością poprawi się szybkość i podniesie poziom rozpatrywania spraw, bez dodatkowych kosztów.
Zdaniem mec. Jana Piszczka przydałby się nie tylko jeden wspólny sąd cywilny, ale także karny, do spraw naruszeń praw autorskich, znaków towarowych, gdyż w sprawach karnych jest też niezbędna wiedza specjalistyczna.
Rodzaje i liczba spraw sądowych
Spory z zakresu własności intelektualnej rozpatrują głównie sądy cywilne, ale część trafia do administracyjnych.
Oto poszczególne ich kategorie:
- procesy o prawa własności przemysłowej (przed sądami administracyjnymi i cywilnymi) – 338;
- nasiennictwo – odmiany (sądy administracyjne) – 64;
- o znaki towarowe i wzory użytkowe (sądy cywilne) – 178;
- procesy o wspólnotowe znaki i wzory (sądy cywilne) – 40;
- procesy o prawa autorskie (sądy cywilne) – 234;
- sprawy o nieuczciwą konkurencję (sądy cywilne) – 186;
Łączna liczba sporów o własność intelektualną – 1070.
źródło: dane Ministerstwa Sprawiedliwości za 2008 r.
masz pytanie, wyślij e-mail do autora m.domagalski@rp.pl
Zobacz więcej w serwisie:
»
»
»