To wniosek z pierwszego dnia konferencji „Efektywność, sprawność i skuteczność w zarządzaniu sądami i sprawami – standardy europejskie", zorganizowanej w Sądzie Najwyższym przez Krajową Szkołę Sądownictwa i Prokuratury, głównie dla tzw. funkcyjnych sędziów i prokuratorów.

Według prof. Tadeusza Erecińskiego, prezesa Izby Cywilnej SN, wiele elementów ma wpływ na efektywność sądownictwa, m.in. status sędziego, procedury sądowe, formalne gwarancje prawa do sądu, i tylko razem  mogą być kryterium efektywności sądu.

– Nie wiążmy zbytnich nadziei z wycinkowymi zmianami. Życie pokazuje, że nie usprawniają generalnie sądownictwa – mówił.

Podobnego zdania jest  Adam Niedzielski, dyrektor departamentu strategii i deregulacji w Ministerstwie Sprawiedliwości.

– W zarządzaniu sądami, badaniu ich sprawności nie można kierować się jednowymiarowymi kryteriami, np. szybkością postępowania, sama ekonomizacja nie jest najważniejsza. Nawet przedsiębiorstwo, które skupia się na dobrym wyniku w jednym segmencie, z czasem wpada w tarapaty – mówił.

– Najważniejszy dla nas powinien być interesant – mówiła z kolei sędzia Barbara Baran, od dziesięciu lat najpierw wiceprezes, a teraz prezes SO w Krakowie. – A mamy ciągłe reorganizacje, potem się wycofujemy, teraz likwidujemy małe sądy...