Parchimowicz dodał, że prawnicy obserwujący konto KastaWatch na Twitterze zauważyli, że jego administratorzy dysponowali informacjami pochodzącymi od rzeczników dyscypliny sędziowskiej szybciej, niż były one przez tych rzeczników upubliczniane.
Czytaj też:
Sędzia Piwnik czeka na wyjaśnienia Ziobry ws. Piebiaka
Premier czeka na wyjaśnienia min. Piebiaka ws. farmy trolli
Afera w resorcie Ziobry. Kim jest Łukasz Piebiak?
Krystian Markiewicz o trollach w MS: zrobił to mój dawny kolega
Trolle w resorcie Ziobry. Co na to Piebiak?
Iustitia rozważa pozew przeciwko wiceministrowi Piebiakowi
- To wygląda na działalność zorganizowanej grupy przestępczej, która w sposób chuligański zniesławiała innych prawników – głównie sędziów i liderów stowarzyszeń sędziowskich. Dlatego od wczoraj prokurator razem z policją powinni zabezpieczać w ministerstwie sprawiedliwości komputery, laptopy i telefony osób, które zostały wskazane w tym artykule - powiedział Parchimowicz Onetowi.
- Nie może być tak, że po zabójstwie prezydenta Adamowicza Prokuratura Krajowa razem z Prokuratorem Generalnym organizują konferencję, na której mówią, że powołano grupę 105 prokuratorów do zwalczania hejtu, a jednocześnie pod dachem ministerstwa sprawiedliwości panuje trąd. Trąd w pałacu sprawiedliwości. I to zdarzenie opisane przez Onet powinno skończyć się dymisjami wielu osób – nie tylko sekretarza stanu Piebiaka, bo on w jednej z wiadomości, które państwo cytują pisze o tym, że informacje przekaże swojemu szefowi. A to chyba oczywiste o kogo chodziło – argumentuje prokurator.
Krzysztof Parchimowicz powiedział, że postępowanie karne w tej sprawie powinno toczyć się od dawna.
- W zasadzie od kiedy portal KastaWatch zaczął funkcjonować. Bo to nie był już zwykły hejt anonimowego posiadacza konta, tylko hejt zorganizowany, sterowany przez osoby, której mają dostęp do informacji służbowych o sędziach i innych prawnikach – zaznaczył prokurator Parchimowicz.