fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sędziowie i sądy

Prof. Krystian Markiewicz o trollach w MS: zrobił to mój dawny kolega

Krystian Markiewicz prezes Stowarzyszenia Sędziów Polskich Iustitia
rp.pl
To jest absolutnie zatrważające, że został zbudowany system w państwie, w Ministerstwie Sprawiedliwości, który zmierza do tego, żeby niszczyć konkretnych ludzi, którzy chcą walczyć o praworządność i sprawiedliwość - powiedział Krystian Markiewicz, szef Stowarzyszenia Sędziów Polskich "Iustitia".

Jak napisał wczoraj Onet, skompromitowanie prof. Markiewicza było jednym z celów akcji, którą miał zaaranżować i kontrolować wiceminister sprawiedliwości Łukasz Piebiak. Onet twierdzi, że ma na to dowody. Dyskredytujące materiały miała rozsyłać do mediów i sędziów z oddziałów "Iustitii" kobieta o imieniu Emilia, z którą wiceminister Piebiak nawiązał kontakt w mediach społecznościowych. Przekazał jej m.in. prywatne adresy mailowe niektórych sędziów. W rozsyłanych przez Emilię materiałach miała pojawić się m.in. sugestia, jakoby Markiewicz miał bliżej nieokreśloną kobietę namówić do aborcji.

- Jest mi przykro, tak czysto po ludzku, że mój dawny kolega, z którym dużo dobrych rzeczy zrobiliśmy, w ten sposób się zachowuje w stosunku do mnie i mojej rodziny - powiedział Krystian Markiewicz.

Czytaj też:

Premier czeka na wyjaśnienia min. Piebiaka ws. farmy trolli

Iustitia rozważa pozew przeciwko wiceministrowi Piebiakowi

Trolle w resorcie Ziobry. Co na to Piebiak?

Jak mówił nie do przyjęcia jest, że wiceminister sprawiedliwości - być może za przyzwoleniem ministra Ziobry - takie rzeczy robił czy akceptował.

- To nie do pomyślenia, że wyjmowane są dane na mój temat, być może z mojego sądu, żeby udostępniać je osobom trzecim. Nie wiemy jaka jest skala tej sprawy. Wiemy, że sprawa dotyczyła co najmniej 20 sędziów, to patologia – powiedział Markiewicz.

Odniósł się także do opublikowanego przez Onet fragmentu rozmowy na komunikatorze między Emilią a min. Piebiakiem:

Emilia: Pogadam z dziennikarzami i porozsyłam pisma. Anonimowo, mailem. Ale i listami. Jedyny problem to nie mam adresów i maili. Zrobię wszystko tak jak umiem, jak zawsze. Za rezultat nie ręczę ale postaram się. Mam nadzieję, że mnie nie wsadzą.

Piebiak: Za czynienie dobra nie wsadzamy.

- Od tzw. wsadzania nie jest Ministerstwo Sprawiedliwości tylko sądy, mimo że ministerstwo chciałoby inaczej. To co robimy jako Iustitia, to walka o praworządność, żeby każdy miał zagwarantowane prawo do sądu, a nie decydował taki czy inny polityk czy komuś zniszczyć życie czy nie – skomentował  Markiewicz o słowach Piebiaka.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA