Reklama

Marzena Błaszczyk: Nie udawajmy, że w Polsce SLAPP-ów nie ma

Trudno twierdzić, że żyjemy w kraju, w którym nie dochodzi do nadużywania pozwów cywilnych lub spraw o zniesławienie w celu tłumienia krytyki i debaty publicznej.
Marzena Błaszczyk: Nie udawajmy, że w Polsce SLAPP-ów nie ma

Foto: Adobe Stock

W „Tygodniku Praw ników” ukazał się tekst Macieja Zaborowskiego „Anatomia SLAPP”, krytyczny wobec koncepcji SLAPP oraz jej implementacji w polskim prawodawstwie. Autor przedstawia swoje stanowisko jako wyważone i pragmatyczne, jednak jego argumentacja zawiera liczne uproszczenia i błędy logiczne, które wymagają wyjaśnienia. Przede wszystkim warto rozważyć kilka kluczowych kwestii: istotę SLAPP-ów, ich rzeczywiste zastosowanie w Polsce oraz potencjalne konsekwencje projektowanych przepisów.

Rzeczywiście wprowadzenie pojęcia SLAPP jest tylko próbą nazwania zjawiska, które obserwujemy od dawna, czyli nadużywania pozwów cywilnych czy spraw o zniesławienie w celu tłumienia krytyki i debaty publicznej. Ostatnie lata zaowocowały w liczne przykłady drastycznych nadużyć instrumentów ochrony prywatności ze szkodą dla swobody wypowiedzi.

Pozostało jeszcze 92% artykułu

Czytaj treści PRO.RP.PL za 39 zł miesięcznie!

Zyskaj dostęp do rzetelnych analiz, opinii ekspertów i kluczowych prognoz gospodarczych. Poznaj fakty, które kształtują biznes, prawo oraz społeczeństwo.

Buduj swoją przewagę. Subskrybuj profesjonalne treści publikowane wyłącznie w pro.rp.pl.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama