Reklama

Łukasz Guza: Polska „cancel culture”

Nawet najlepsze wyniki i wybitny dorobek nie dają prawa do mobbowania pracowników. Szkoda, że zapomina o tym środowisko twórców.
Łukasz Guza: Polska „cancel culture”

Foto: Adobe Stock

Nie jestem zwolennikiem cancel culture. To, że Roman Polański wykorzystał seksualnie 13-letnią dziewczynkę, nie oznacza, że należy zakazać wyświetlania „Chinatown”. Tak jak nie akceptuję „polityki usuwania”, tak nie do przyjęcia jest też odwrotna zasada, czyli świadome odrzucanie, pomijanie zarzutów lub czynów danej osoby z uwagi na jej osiągnięcia, osobowość, kontakty. „Chinatown” jest filmem wybitnym (moim zdaniem jednym z najwybitniejszych w historii kina), ale to nie oznacza, że jego twórca ma nie ponosić konsekwencji za przestępstwo, które popełnił, i że trzeba mu bić brawo na stojąco, gdy kroczy po czerwonych dywanach.

PRO.RP.PL i The New York Times w pakiecie!

Podwójna siła dziennikarstwa w jednej ofercie.

Kup roczny dostęp do PRO.RP.PL i ciesz się pełnym dostępem do The New York Times na 12 miesięcy.

W pakiecie zyskujesz nieograniczony dostęp do The New York Times, w tym News, Games, Cooking, Audio, Wirecutter i The Athletic.

Reklama
Rzecz o prawie
Paulina Szewioła: Złudzenie popularności. Kogo obchodzi balet i opera
Materiał Promocyjny
Jedna rata i większa kontrola nad budżetem domowym?
Materiał Promocyjny
PR&Media Days 2026
Rzecz o prawie
Jacek Dubois: Gdy rozmawiamy o prokuraturze
Rzecz o prawie
Joanna Parafianowicz: Siostry, ale nie bliźniaczki. Słów kilka o zawodach radcy prawnego i adwokata
Rzecz o prawie
Dawid Bartłomiej Karolak: Czy małżeństwo to umowa, którą możemy wycenić?
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama