Klient kładzie na wadze w sklepie samoobsługowym jedno grono oderwane od kiści. Waga pokazuje zero kg. Zero pomnożone przez dowolną cenę za kilogram zawsze da wynik zero. Czy można legalnie zabrać owoc bez zapłacenia? To jedno z wielu dziwnych pytań przesłanych przez czytelnika „Dogmatów Karnisty”. Nietypowe problemy wymuszają poszukiwanie nieszablonowych rozwiązań. Te okazują się często zbawienne dla skostniałej doktryny i utartej, bezrefleksyjnej praktyki stosowania prawa. Paradoks winnego grona można rozwinąć: jak zakwalifikować wzięcie nie jednego, lecz pięćdziesięciu osobnych gron, ważonych pojedynczo, których waga – jak sama pokazuje – równa się zeru?