Reklama

Łukasz Guza: Deregulacja na akord

Przerwa wakacyjna czasem dobrze służy nawet pozytywnej inicjatywie. Deregulacja nie jest tu wyjątkiem.
Przerwa wakacyjna dobrze posłuży deregulacji

Przerwa wakacyjna dobrze posłuży deregulacji

Foto: Adobe Stock

Tak zap…rzają z tymi taczkami, że nie ma czasu załadować – w ten sposób jeden z moich redakcyjnych kolegów skomentował kolejny projekt deregulacyjny, którym ma się zająć rząd. Za tym deregulacyjnym wzmożeniem nie nadążamy nie tylko my, dziennikarze, ale też przedsiębiorcy i ich zrzeszenia, związki zawodowe, prawnicy, urzędnicy. Skądinąd bardzo słuszna inicjatywa wyrugowania przepisów zbędnych, uciążliwych, biurokratycznych ma też swoją gorszą stronę – legislacyjną. Bo te zmiany wprowadza się nie jedną lub kilkoma wielkimi ustawami, które mogłyby „wyczyścić” poszczególne branżowe regulacje, tylko pojedynczymi nowelizacjami. „Ja już dawno się pogubiłam. Zmian jest dużo, a na dodatek nie pamiętam już, czy dane rozwiązanie to propozycja zespołu Brzoski, czy element projektu rządowego, i czy już go rząd przyjął czy nie” – to z kolei słowa zaprzyjaźnionej ekspertki z organizacji pracodawców. Dodajmy bowiem, że deregulacja toczy się równolegle – co tydzień pakiet swoich propozycji przedstawia inicjatywa SprawdzaMY, czyli wspomniany zespół Rafała Brzoski, i co tydzień rząd na posiedzeniu przyjmuje kolejne deregulacyjne projekty ustaw, które sam przygotowuje (oczywiście realizując też wybrane propozycje SprawdzaMY).

Czytaj treści PRO.RP.PL za 39 zł miesięcznie!

Zyskaj dostęp do rzetelnych analiz, opinii ekspertów i kluczowych prognoz gospodarczych. Poznaj fakty, które kształtują biznes, prawo oraz społeczeństwo.

Buduj swoją przewagę. Subskrybuj profesjonalne treści publikowane wyłącznie w pro.rp.pl.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama