Reklama

Mikołaj Małecki: Żniwa to nie wybryk, czyli jak nie psuć dobrego prawa

Nie sposób tolerować złośliwego odkładania prac w gospodarstwie na godziny nocne. Wyłączanie odpowiedzialności za tego typu działania mogłoby doprowadzić do groźnych skutków społecznych i eskalacji konfliktów.
Mikołaj Małecki: Żniwa to nie wybryk, czyli jak nie psuć dobrego prawa

Foto: Adobe Stock

Posłowie opozycji chcą wzmocnić ochronę prawną rolników. Ich niedawne protesty to naturalne paliwo dla sejmowych populistów, próbujących żerować na społecznych emocjach. „Projektowana zmiana (…) ma na celu uniemożliwienie karania rolników za prowadzenie prac w godzinach nocnych w gospodarstwie, co do tej pory bywało uznawane za zakłócanie ciszy nocnej” – przekonują opozycyjni autorzy projektu (druk nr 210). – „W związku z tym, że wieś coraz częściej staje się miejscem zamieszkania osób, które nie prowadzą działalności rolniczej i nie znają jej specyfiki, zdarzają się sytuacje, w których wzywana jest policja, w związku z rzekomym naruszeniem ciszy nocnej przez rolnika” – czytamy w uzasadnieniu. – „Mimo że według Sądu Najwyższego przepis art. 51 § 1 kodeksu wykroczeń uzależnia odpowiedzialność za wykroczenie od stwierdzenia, że czyn ten stanowi wybryk, nie znalazło to odzwierciedlenia w obowiązujących przepisach, powodując niepewność prawną rolników, którzy wykonują swoją pracę”.

Pozostało jeszcze 84% artykułu

Czytaj treści PRO.RP.PL za 39 zł miesięcznie!

Zyskaj dostęp do rzetelnych analiz, opinii ekspertów i kluczowych prognoz gospodarczych. Poznaj fakty, które kształtują biznes, prawo oraz społeczeństwo.

Buduj swoją przewagę. Subskrybuj profesjonalne treści publikowane wyłącznie w pro.rp.pl.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama