Reklama

Polscy pracownicy nie szturmują Niemiec

Od maja do sierpnia do Niemiec do pracy wyjechało 22 tys. Polaków. To kilkakrotnie mniej, niż prognozowano. Część przedsiębiorstw z Niemiec chce przyciągnąć potrzebnych fachowców podwyżką stawek

Aktualizacja: 02.11.2011 00:59 Publikacja: 01.11.2011 18:56

Polscy pracownicy nie szturmują Niemiec

Foto: Bloomberg

– Niem­cy, któ­rzy szy­ko­wa­li się do wiel­kie­go na­pły­wu Po­la­ków, te­raz się za­sta­na­wia­ją, co się sta­ło, że nie wy­jeż­dża­my tłum­nie do pra­cy za Od­rą. I co­raz czę­ściej przy­zna­ją, że otwo­rzy­li swój ry­nek pra­cy dla pra­cow­ni­ków z ośmiu no­wych państw Unii zbyt póź­no, gdy róż­ni­ce w za­rob­kach zma­la­ły, a chęt­ni do pra­cy zna­leź­li za­trud­nie­nie w in­nych kra­jach ­- mó­wi Agniesz­ka Ła­da, kie­row­nik Pro­gra­mu Eu­ro­pej­skie­go w In­sty­tu­cie Spraw Pu­blicz­nych.

We­dług naj­now­szych, ze­bra­nych przez nią, da­nych od po­cząt­ku ma­ja (gdy otwo­rzył się dla nas nie­miec­ki ry­nek pra­cy) do koń­ca sierp­nia w urzę­dach mel­dun­ko­wych za Od­rą za­re­je­stro­wa­ło się  22,3 tys. Po­la­ków. To mniej, niż we­dług nie­któ­rych pro­gnoz, mia­ło po­je­chać do Nie­miec w pierw­szych ty­go­dniach po znie­sie­niu ogra­ni­czeń. Wpraw­dzie fak­tycz­nie w ma­ju za­mel­do­wa­ło się tam naj­wię­cej, bo pra­wie 7 tys. Po­la­ków, ale – jak oce­nia Agniesz­ka Ła­da ­– więk­szość z nich sta­no­wi­li za­pew­ne lu­dzie miesz­ka­ją­cy już tam i pra­cu­ją­cy (na czar­no al­bo sa­mo­za­trud­nie­ni).

We­dług da­nych Fe­de­ral­nej Agen­cji Pra­cy od ma­ja do lip­ca pod­ję­ło w Niem­czech pra­cę ok. 41 tys. oby­wa­te­li z ośmiu państw Unii, w tym z Pol­ski. Jak sza­cu­je Agniesz­ka Ła­da, w tej gru­pie 60 proc. to Po­la­cy.

Zda­niem eks­pert­ki ISP ofer­ta pła­co­wa nie­miec­kich firm nie jest już tak atrak­cyj­na dla Po­la­ków jak przed kil­ko­ma la­ty – tym bar­dziej że kra­jo­we fir­my, pa­mię­ta­jąc ma­so­we wy­jaz­dy do An­glii po 2005 ro­ku, sta­ra­ły się pod­wyż­ka­mi płac utrzy­mać cen­niej­szych pra­cow­ni­ków.

– Nie spraw­dzi­ły się ocze­ki­wa­nia Niem­ców, że w krót­kim cza­sie do­sta­ną du­żą gru­pę ta­nich i fa­cho­wych pra­cow­ni­ków ­– twier­dzi Ja­nusz Dzie­wit, dy­rek­tor od­dzia­łu fir­my do­radz­twa per­so­nal­ne­go Ad­vi­so­ry Gro­up Test HR we Wro­cła­wiu. Jak do­da­je, tuż po otwar­ciu ryn­ku nie­miec­cy pra­co­daw­cy szu­ka­li u nas np. in­for­ma­ty­ków z uni­ka­to­wy­mi spe­cjal­no­ścia­mi, lecz oka­za­ło się, że ich za­rob­ki w Pol­sce nie są o wie­le niż­sze niż w Niem­czech. Ja­nusz Dzie­wit twier­dzi, że ma­le­je też ba­rie­ra ję­zy­ko­wa, bo du­że nie­miec­kie fir­my ak­cep­tu­ją już spe­cja­li­stów z an­giel­skim.

Reklama
Reklama

Jak pod­kre­śla Ar­tur Ra­gan, rzecz­nik agen­cji Work Express, któ­ra spe­cja­li­zu­je się w de­le­go­wa­niu Po­la­ków do pra­cy za gra­ni­cą, Niem­cy ma­ją tak du­ży de­fi­cyt fa­chow­ców w nie­któ­rych spe­cjal­no­ściach (m.in. sto­la­rzy bu­dow­la­nych, zdu­nów, elek­try­ków), że pod­wyż­sza­ją im staw­ki, ob­ni­ża­ją wy­ma­ga­nia co do zna­jo­mo­ści ję­zy­ka, ofe­ru­ją bez­płat­ne kur­sy nie­miec­kie­go i po­moc w spro­wa­dze­niu bli­skich.

– Do­bry ślu­sarz, elek­tryk czy me­cha­nik z Pol­ski mo­że za­ro­bić w Niem­czech po­nad 2 tys. eu­ro mie­sięcz­nie. Pen­sje le­ka­rzy, in­ży­nie­rów czy in­for­ma­ty­ków za­czy­na­ją się od 4 tys. eu­ro mie­sięcz­nie, a ci naj­lep­si – z do­świad­cze­niem i do­brą zna­jo­mo­ścią nie­miec­kie­go – mo­gą do­stać od 6 do 8 tys. eu­ro – twier­dzi Ar­tur Ra­gan do­da­jąc, że nie­miec­kie fir­my szu­ka­ją też pra­cow­ni­ków do pro­stych prac bu­dow­la­nych i pro­duk­cyj­nych (ci ostat­ni nie zna­jąc ję­zy­ka, mo­gą za­ro­bić 8 eu­ro brut­to na go­dzi­nę).

Rynek pracy
Programy dobrowolnych odejść w nowej odsłonie. Częściej kameralne niż masowe
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Rynek pracy
Rynek pracy USA zaskoczył. Po tych danych Fed może wstrzymać cięcia
Rynek pracy
AI zmienia rynek pracy. W Polsce wolniej niż na świecie
Rynek pracy
Prezes Randstad: Zetki nie są pierwszym pokoleniem, któremu trudno na rynku pracy
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama