Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie bariery produktywności najczęściej wskazują polscy pracodawcy.
- W jaki sposób rosnące koszty pracy i presja gospodarcza wpływają na oczekiwania wobec zatrudnionych.
- Jakie długoterminowe konsekwencje niesie za sobą zwiększanie presji na pracowników.
- Jakie działania przedsiębiorstwa podejmują w celu poprawy produktywności.
- Dlaczego jakość zarządzania i kompetencje pracowników stają się kluczowe dla efektywności firm.
Tylko niespełna 19 proc. firm nie widzi istotnych barier ograniczających produktywność, której znaczenie rośnie wraz ze wzrostem kosztów pracy w Polsce. Większość pracodawców przyznaje, że coraz trudniej jest te koszty optymalizować bez obniżania efektywności – wynika z tegorocznej edycji Barometru Rynku Pracy agencji zatrudnienia Gi Group, który „Rzeczpospolita” opisuje jako pierwsza.
Barometr jest podsumowaniem wyników badania, które na przełomie lutego i marca objęło 510 różnej wielkości firm i 564 pracowników. Jednych i drugich zapytano m.in. o podejście do produktywności, która w ostatnich latach stała się jednym z głównych wyzwań firm.
Pracownik pod presją
Jak komentuje Marcos Segador Arrebola, dyrektor zarządzający Gi Group Holding, to rosnące koszty pracy i niepewność gospodarcza wymuszają większy nacisk na efektywność. – Widać też, że firmy próbują osiągać lepsze wyniki tymi samymi lub nawet mniejszymi zasobami, co przekłada się na wyższe oczekiwania wobec pracowników – dodaje Segador Arrebola.
Potwierdzają to wyniki badania Gi Group, w którym 38 proc. pracowników wskazało, że w ciągu ostatniego roku wzrosły wymagania dotyczące tempa i efektywności ich pracy, a prawie co dziesiąta osoba zauważa wyraźny wzrost tych wymagań. – Presja na produktywność oznacza nie tylko zwiększenie obowiązków, lecz także oczekiwania dotyczące większej samodzielności i utrzymywania wyników mimo trudniejszego otoczenia biznesowego – zaznaczają autorzy badania.
Jednym z efektów tej presji jest odczuwane przez ponad dwie piąte pracowników przeciążenie obowiązkami zawodowymi, które rośnie wraz z poziomem stanowiska i z wysokością zarobków. Wśród starszych specjalistów odczuwa je 46 proc. badanych, a wśród menedżerów – prawie 48 proc. W porównaniu branżowym najgorzej wypada TSL (transport i logistyka), gdzie prawie sześciu na dziesięciu pracowników narzeka na przeciążenie obowiązkami.
W krótkim okresie takie podejście wpływa na poprawę wyników, ale długofalowo przynosi odwrotny skutek niż oczekiwany – twierdzi Marcos Segador Arrebola. Widać to w opiniach firm dotyczących barier ograniczających produktywność. Przemęczenie i wypalenie zawodowe pracowników znalazło się na drugim miejscu, wskazane przez prawie co czwartego z pracodawców. Jeszcze częściej jako barierę produktywności wskazują je sami pracownicy. Niemal czterech na dziesięciu z nich ocenia, że efektywną pracę najbardziej utrudnia im zbyt duża liczba realizowanych jednocześnie zadań, a także przemęczenie i stres.
Czytaj więcej
Technologie stają się fundamentem modelu operacyjnego rosnącej grupy pracodawców, którzy nie palą się do wzrostu liczby pracowników. Tym bardziej,...
Bariera kosztów pracy
Powodem zbyt dużej liczby zadań (którą również firmy wskazują jako barierę produktywności) i związanego z tym przemęczenia jest z kolei zbyt mała liczba pracowników w zespole. Zajęła ona trzecie miejsce na liście barier utrudniających efektywną pracę, gdyż pod presją ograniczania kosztów sporo firm rezygnuje z wypełnienia wakatów po odchodzących pracownikach, rozdzielając ich obowiązki wśród pozostałych członków zespołu.
W dodatku nawet rozwijające się firmy ostrożnie zwiększają zatrudnienie, tym bardziej, że jedną z głównych barier w działalności pozostają koszty pracownicze. Wprawdzie w kwietniowym odczycie MIK Polskiego Instytutu Ekonomicznego (PIE) odsetek firm wskazujących tę barierę był najmniejszy od czterech lat, lecz i tak sięgał 61 proc.
Z kosztami pracy może być też związany niedobór pracowników, który firmy objęte badaniem Gi Group najczęściej wskazywały jako barierę ograniczającą produktywność. Ten niedobór może też wynikać z braku odpowiednich kandydatów do pracy, tzw. talentów, które mają odpowiednie umiejętności i doświadczenie, a jednocześnie nie są zbyt drogie.
Wśród prawie 46 proc. firm, które w ostatnich miesiącach miały trudności z rekrutacją pracowników, najczęściej wskazywanym powodem tych problemów były wygórowane oczekiwania finansowe kandydatów (51 proc.) oraz ich niedopasowane lub niewystarczające kompetencje (45 proc.). Jednocześnie co piąta firma ocenia, że to niedopasowanie kompetencji pracowników jest jedną z barier ograniczających ich efektywność.
Organizacyjne wyzwania firm
Nic więc dziwnego, że wśród najbardziej popularnych działań podejmowanych w ostatnich 12 miesiącach na rzecz poprawy produktywności znalazł się rozwój kompetencji pracowników, na który zdecydowało się prawie 29 proc. firm. Co piąta w imię poprawy efektywności zainwestowała w automatyzację i AI oraz w optymalizację procesów.
Najczęściej wybieranym rozwiązaniem okazało się jednak zadbanie o lepsze planowanie i organizację pracy – wskazane przez prawie dwie piąte pracodawców. Nie dziwi się temu Ewa Michalska, dyrektor operacyjna Grafton Recruitment; według niej, przeciążenie, przemęczenie i stres są wyraźnymi sygnałami problemów z organizacją pracy w firmach. Na problem słabej, nieefektywnej organizacji procesów i pracy zwraca też uwagę co szósty z badanych pracodawców i ponad jedna piąta pracowników.
– To nie jest już kwestia indywidualnej odporności, ale sposobu planowania i obsady zespołów. Znaczna część firm działa dziś w warunkach stałego przeciążenia, które krótkoterminowo pozwala utrzymać wyniki, ale w dłuższej perspektywie prowadzi do spadku efektywności, większej liczby błędów i wzrostu rotacji – ocenia Ewa Michalska. Wysoka rotacja, wskazywana przez 18 proc. firm już teraz jest na piątym miejscu wśród głównych barier hamujących ich produktywność.
Na razie i tak ogranicza ją widoczny w wielu branżach spadek liczby ofert pracy, ale oczekiwana poprawa koniunktury może zachęcić do zmiany pracodawcy. 42 proc. badanych pracowników planuje zresztą taką zmianę w najbliższych dwóch latach, z czego prawie 30 proc. jeszcze w tym roku.
Czytaj więcej
Chociaż skala zwolnień grupowych zgłoszonych w I kwartale tego roku w Krakowie jest mniejsza niż rok wcześniej, to dotyka fundamentu krakowskiego r...
Kompetencje i jakość zarządzania
– W praktyce największy wpływ na wyniki mają dziś jasne priorytety, uproszczenie procesów, ograniczenie równoległych zadań oraz lepsze zarządzanie obciążeniem zespołów – wylicza Paweł Prociak, dyrektor zarządzający Wyser Executive Search, zwracając uwagę, że w większości firm wyczerpała się już rezerwa optymalizacji kosztów pracy. Tylko niespełna 11 proc. badanych pracodawców dostrzega jeszcze duże możliwości dalszych działań w tym obszarze. Dużo większa, prawie 60 proc. grupa wskazuje na ograniczone pole manewru, przy 10 proc. udziale firm oceniających, że osiągnęły już granicę cięć kosztów pracowniczych.
Zdaniem Pawła Prociaka, coraz częściej widać, że dalsze cięcia nie zwiększają efektywności, a tylko obniżają stabilność firm i jakość pracy. Naturalnym kierunkiem staje się więc – oprócz inwestycji w usprawnienia technologiczne – poprawa jakości zarządzania oraz zadbanie o kompetencje pracowników. Jak zaznacza Jakub Kubiczek, kierownik Zespołu Makroekonomii w PIE, niedopasowanie kompetencji pracowników staje się jednym z podstawowych zagrożeń dla efektywnego funkcjonowania firm w warunkach rosnącej presji na transformację cyfrową, w tym wzrostu znaczenia AI.