Z tego artykułu dowiesz się:
- Na jakim poziomie kształtuje się obecne wykorzystanie generatywnej sztucznej inteligencji w pracy?
- Jakie czynniki demograficzne i organizacyjne wpływają na intensywność użycia narzędzi AI?
- Jak zmienia się status sztucznej inteligencji jako narzędzia pracy i dynamika jej adaptacji?
- Jaki psychologiczny mechanizm wpływa na ocenę osobistego ryzyka związanego z zastąpieniem przez sztuczną inteligencję?
Ponad połowa (52 proc.) pracowników na świecie ocenia, że sztuczna inteligencja będzie miała pozytywny wpływ na ich pracę w najbliższych miesiącach. To nieco więcej niż rok wcześniej, gdy o pozytywnym wpływie GenAI mówił co drugi pracownik. Jednocześnie na przestrzeni ostatniego roku zmalały obawy o negatywny wpływ AI; odsetek osób lękających się, że sztuczna inteligencja zastąpi ich w pracy zmniejszył się z 31 do 29 proc. – wynika z tegorocznej edycji raportu „People at Work” firmy ADP.
Czytaj więcej
Sztuczna inteligencja nie tylko ułatwia pracę i naukę, ale też zmienia sposób, w jaki myślimy. Naukowcy i nauczyciele ostrzegają, że rosnąca zależn...
„Rzeczpospolita” jako pierwsza opisuje wyniki raportu podsumowującego badanie, które w II połowie zeszłego roku objęło 39 tysięcy pracowników w 36 krajach, w tym w Polsce, gdzie również widać przewagę optymistycznych oczekiwań co do wpływu w AI. Udział badanych, którzy wierzą w jej pozytywny wpływ na swoją pracę zwiększył w ciągu ostatniego roku z 9 do 11 proc. przy utrzymującym się 7 proc. udziale obaw o negatywny wpływ AI na miejsca.
Branża technologiczna na czele
Na ten wprawdzie niewielki, ale jednak wzrost optymizmu w jej ocenie mogło wpłynąć jej rosnące wykorzystanie, które widać nie tylko w badaniu ADP. Połowa jego uczestników na świecie, z czego 38 proc. w Polsce, bardzo często (niemal codziennie lub wiele razy w tygodniu), wspiera się w pracy narzędziami i systemami sztucznej inteligencji – m.in. ChatGPT, Gemini, Copilot czy Midjourney. Globalną średnią podwyższają Indie, gdzie aż 80 proc. pracowników korzysta z GenAI bardzo często, z czego 41 proc. prawie codziennie, a także Chiny (73 proc. częstych użytkowników).
Jak potwierdza badanie ADP, na całym świecie po narzędzia AI najczęściej sięgają pracownicy z pokolenia Z i Milenialsi (przed 40-tką). Najrzadziej wspierają się osoby 55+, co nie zawsze może wynikać z oporu wobec nowych technologii. Marcin Mika, dyrektor ds. serwisu w ADP Polska, zwraca uwagę, że młodsi pracownicy częściej wykonują zadania operacyjne, przy których programy GenAI mogą być dużym ułatwieniem. Z kolei doświadczeni pracownicy częściej realizują zadania strategiczne, które opierają się na bardziej zaawansowanej analizie i podejmowaniu decyzji, gdzie narzędzia AI mają mniejsze zastosowanie.
Wiele zależy też od branży i wielkości firmy. Badanie ADP potwierdza, że liderem wykorzystania GenAI jest sektor technologiczny, w którym trzy czwarte pracowników wspiera się narzędziami i systemami AI niemal codziennie lub wiele razy w tygodniu. Kolejne miejsca w tym zestawieniu zajęły: sektor wydobywczy (górnictwo i przemysł naftowy) oraz rolnictwo. Wyprzedziły one sektor finansów i ubezpieczeń, co jednak mogło wynikać z doboru badanej grupy obejmującej głównie pracowników biurowych.
AI nie tylko w dużych spółkach
Na ogół nieco częściej po wsparcie GenAI sięgają mężczyźni (52 proc.) niż kobiety (47 proc.), choć np. w Polsce ta różnica jest mniejsza – niemal codziennie lub wiele razy w tygodniu korzysta u nas z AI 37 proc. kobiet i 37 proc. mężczyzn. Częstotliwość używania narzędzi AI w pracy na ogół rośnie wraz z wielkością pracodawcy, tym bardziej, że większe firmy mogą zwykle wynegocjować lepsze warunki dostępu do profesjonalnych wersji systemów GenAI.
– AI nie jest już ciekawostką do przetestowania, a staje się powoli domyślnym narzędziem, tak jak kiedyś stały się nim arkusze kalkulacyjne czy bardziej zaawansowane programy graficzne – twierdzi Marcin Mika. Zaznacza, że w Polsce AI wkracza na równi i do małych i do dużych firm. Odsetek tych, których pracownicy niemal codziennie wspierają się narzędziami sztucznej inteligencji wynosi od 12 proc. w MŚP, do 14 proc. w największych spółkach.
Według Marcina Miki, firmy, z którymi ma zawodowy kontakt, coraz częściej inwestują w abonamenty AI dla pracowników. Nie tylko dlatego, że płatne wersje programów GenAI zapewniają większe bezpieczeństwo dla wewnętrznych danych, ale również dlatego, że dają dostęp do szkoleń dotyczących nie tylko obsługi narzędzi AI, ale także bezpieczeństwa wprowadzanych informacji czy stosowania formalnych procedur pracy z AI.
Jak ocenia Karolina Małagocka z Akademii Leona Koźmińskiego (ALK), ekspertka ds. cyberbezpieczeństwa i prywatności w sieci, rosnące wykorzystanie sztucznej inteligencji w firmach wynika także z coraz lepszej jakości narzędzi AI i systemów wykorzystujących duże modele językowe. Chociaż nie można (przynajmniej na razie) liczyć na to, że GenAI sama z siebie dostarczy jakość na bardzo wysokim poziomie, to – w połączeniu z krytycznym myśleniem i wiedzą ludzi – może znacząco przyspieszyć i ułatwić pracę człowieka podwyższając także jej jakość.
Inicjatywa pracowników
Zdaniem ekspertki ALK, nie bez znaczenia jest też fakt, że przełamaliśmy barierę wstydu – nie wstydzimy się już przyznać do korzystania ze wsparcia sztucznej inteligencji. Karolina Małagocka zwraca też uwagę na widoczną teraz zmianę modelu wykorzystania technologii; o ile wcześniej część firm (w tym zwłaszcza spółki IT) odgórnie wprowadzała model BYOD (Bring Your Own Device) zachęcając do używania w pracy własnych laptopów czy smartfonów, to rozwój AI wywołał inny, oddolny trend.
Teraz to sami pracownicy zaczęli – często na własną rękę, nieoficjalnie – sięgać po wsparcie narzędzi i systemów AI. Niekiedy płacąc też z własnej kieszeni za dostęp do profesjonalnych wersji rozwiązań, które usprawniają m.in. przygotowanie prezentacji czy analizy dużych zbiorów danych.
– AI się nie męczy i pozwala szybciej uzyskać efekty, na którym nam zależy – zauważa Karolina Małagocka, dodając, że coraz więcej pracodawców dostrzega praktyczne korzyści ze stosowania GenAI – na czele ze wzrostem produktywności. W rezultacie coraz mniej firm ogranicza pracownikom korzystanie z AI. Zamiast tego, już oficjalnie wdrażają narzędzia sztucznej inteligencji, w tym agentów AI – systemy wykorzystujące sztuczną inteligencję do autonomicznego wykonywania zadań, przy minimalnym nadzorze człowieka. Zdaniem ekspertki ALK, już niedługo w wielu zawodach AI stanie się wykonawcą zadań zleconych jej przez człowieka pełniącego rolę jej kuratora.b
Wsparcie czy konkurent w pracy?
Pomimo widocznego w badaniu ADP optymizmu ogółu pracowników, nie brakuje obaw, a także przykładów przejmowania przez AI pracy ludzi. To właśnie rozwojem sztucznej inteligencji wiele spółek technologicznych tłumaczyło falę masowych zwolnień pracowników.
Jak zwraca uwagę Karolina Małagocka, rozwój technologii szybciej zabiera miejsca pracy niż tworzy nowe stanowiska, które nie zawsze też mogą być dostępne dla zwalnianych osób. Musimy się więc liczyć z technologicznym bezrobociem.
Na razie jednak, jak pokazał sondaż przeprowadzony jesienią przez Centrum Badań nad Relacjami Społecznymi Uniwersytetu SWPS na reprezentatywnej próbie 1029 Polaków, postrzeganie ryzyka związanego z generatywną sztuczną inteligencją jest spójne z teorią nierealistycznego optymizmu, czyli z przekonaniem, że negatywne zdarzenia z większym prawdopodobieństwem spotkają innych ludzi niż nas samych.– W praktyce oznacza to, że nawet jeśli ludzie uznają zagrożenia związane z AI za realne, mogą jednocześnie zakładać, że dotkną one przede wszystkim innych, a więc nie wymagają natychmiastowej reakcji we własnym życiu – wyjaśnia dr Paweł Muniak, psycholog z Uniwersytetu SWPS i autor badania. Jego uczestnicy – niezależnie od wieku, wykształcenia czy statusu zawodowego oceniali na ogół, że bardziej odległe grupy, w tym „przeciętne osoby na świecie”, są bardziej zagrożeni zastąpieniem przez AI niż oni sami i ich bliscy.