Z tego artykułu dowiesz się:
- Co jest głównym powodem wizyt w centrach handlowych.
- Jak zmieniają się oczekiwania klientów i w jaki sposób galerie konkurują z e-commerce.
- W jakim kierunku ewoluuje rola obiektów handlowych, by odpowiadać na nowe potrzeby konsumentów.
45,6 proc. Polaków jako główny powód odwiedzania centrów handlowych wymienia zakupy odzieżowe, nieco więcej niż co trzeci wskazuje promocje i wyprzedaże oraz zakupy spożywcze – wynika z badania UCE Research oraz Proxi.cloud, którego wyniki „Rzeczpospolita” poznała jako pierwsza.
Autorzy badania wskazują także, że znacznie mniejszą liczbę wskazań mają czynniki o charakterze bardziej rozrywkowym, a nie zakupowym. Mniej niż co piąty ankietowany wymienia bowiem takie cele wizyty w centrum handlowym jak przeglądanie ofert bez zakupu, wyjście z domu, spotkania ze znajomymi czy po prostu sposób na spędzenie czasu.
Zakupy nadal najważniejszym powodem wizyt w galeriach handlowych
Mateusz Chołuj z Proxi.cloud wskazuje, że najwyższa pozycja zakupów odzieżowych w galeriach handlowych nie jest zaskoczeniem i w gruncie rzeczy potwierdza bardzo trwałą strukturę tego formatu. – Moda od lat właściwie stanowi „rdzeń” centrów handlowych, zarówno pod względem powierzchni najmu, jak i roli w budowaniu ruchu. To właśnie segment fashion najpełniej wykorzystuje przewagi galerii nad e-commerce – mówi ekspert.
Jednocześnie widać, że ta konkurencja robi swoje, ponieważ czołowe marki odzieżowe raczej zamykają dzisiaj sklepy niż uruchamiają nowe, a stawiają na dotarcie do klientów za pośrednictwem kanału internetowego. Po trzech kwartałach 2025 r. liczba klientów w centrach handlowych spadła bowiem o 6,8 proc. w porównaniu do tego okresu 2024 r., a trend taki widać od pandemii.
– To pokazuje, że konsumenci odwiedzają galerie rzadziej, ale bardziej celowo – kończy się era „chodzenia po sklepach bez konkretnego celu” – przyznaje prof. Jolanta Tkaczyk, Akademia Leona Koźmińskiego.
Czytaj więcej
Gigant mediów społecznościowych wchodzi w e-handel nad Wisłą, zawierając partnerstwo z potentatami – InPostem oraz Blikiem. Czy nowy format zakupów...
Ekspertka podkreśla, że równolegle rośnie znaczenie handlu internetowego. Już 78 proc. Polaków kupuje online, a w grupie 15-24 lat aż 91 proc. realizuje zakupy przez smartfona, na co wskazuje badanie Gemius 2025. – Dla młodszych pokoleń zakupy online i stacjonarne nie są już oddzielnymi światami – liczy się wygoda, szybkość i płynne przechodzenie między kanałami sprzedaży. I ten trend będzie się nasilał – mówi prof. Jolanta Tkaczyk.
Badania pokazują również, że konsumenci oczekują dziś od galerii czegoś więcej niż samego zakupu. Sklepy stacjonarne mają być miejscem wygodnym, atrakcyjnym i oferującym doświadczenia, których nie zapewnia internet. Dlatego przyszłość centrów handlowych będzie zależała od umiejętnego łączenia funkcji handlowej, wygody oraz wartościowego spędzania czasu.
Centra handlowe zmieniają się w wielofunkcyjne centra usług i zakupów
Polska Rada Centrów Handlowych podkreśla, że rola takich obiektów ewoluuje, ale nie oznacza to osłabienia ich znaczenia dla handlu. Według danych organizacji odwiedzalność utrzymuje się na stabilnym poziomie, a obroty najemców w pierwszym kwartale 2026 r. wzrosły o 4,3 proc. rok do roku. Udział centrów i parków handlowych w handlu detalicznym wynosi blisko 40 proc.
– To potwierdza, że handel nadal pozostaje podstawową funkcją tych obiektów. Odzież, promocje i zakupy spożywcze są głównymi motywacjami klientów, ale jednocześnie konsumenci coraz szerzej korzystają z oferty gastronomicznej, usługowej i rozrywkowej. Centra handlowe stają się dziś miejscami, które odpowiadają na wiele codziennych potrzeb jednocześnie – od zakupów, przez usługi, po spędzanie czasu – mówi Bogda Korolczuk, dyrektor zarządzająca PRCH. – Nie postrzegałabym rozwoju e-commerce jako zjawiska konkurencyjnego wobec handlu stacjonarnego. Dziś online i offline coraz mocniej się przenikają, a konsumenci funkcjonują w modelu wielokanałowym. Klient bardzo często rozpoczyna proces zakupowy w internecie – porównuje produkty, ceny czy opinie, ale finalizuje zakup stacjonarnie – dodaje.
Analitycy z Proxi.cloud podkreślają, że dla 19 proc. badanych motywem wizyty w centrum jest kino, zaś na gastronomię wskazuje 22 proc. Jednocześnie widać znaczenie nowych praktycznych motywów wizyt w takich obiektach. 12,9 proc. wymienia w tym kontekście odbiór zamówień online, 12,7 proc. po prostu korzystanie z toalety, a niemal co dziesiąty usługi, jak fryzjer, bank, siłownia.
Czytaj więcej
Do Polski wchodzi TikTok Shop z bezpośrednimi zakupami podczas oglądania filmów i transmisji na żywo. To rewolucja na rynku, który już podbijają ch...
– Centra handlowe nadal bronią się jako miejsca zakupów, ale ich funkcja ewoluuje z „miejsca spędzania czasu” w bardziej praktyczne i wielofunkcyjne centra usługowo-zakupowe, zaś e-commerce będzie stopniowo zwiększał udział, szczególnie w młodszych grupach konsumentów i w kategoriach niewymagających fizycznego kontaktu z produktem – mówi dr Mariusz Woźniakowski, Wydział Zarządzania Uniwersytetu Łódzkiego. Podkreśla, że dla młodszych konsumentów, przyzwyczajonych do natychmiastowości i aplikacji mobilnych, czas stał się jednym z najważniejszych zasobów. – Jednocześnie centra handlowe próbują się do tego dostosować. Coraz częściej rozwijają ofertę typu convenience; integrują zakupy online i offline (np. odbiór zamówień, szybkie zwroty); stawiają na sklepy spożywcze, usługi i gastronomię; skracają „ścieżkę zakupową”, aby klient mógł załatwić wiele spraw podczas jednej wizyty – mówi.
W Polsce działa ponad 400 centrów handlowych. W latach 2015-2025 w największych aglomeracjach zamknięto ponad 20 obiektów i wciąż do listy dopisywane są kolejne. Właściwie nie powstają żadne nowe galerie, a rynek stawia na rozwój formatów takich jak parki handlowe, a nie tradycyjne centra handlowe.