Z tego artykułu dowiesz się:

  • Na czym polega nowy model sprzedaży „discovery commerce”?
  • Jak wejście nowego gracza może zachwiać pozycją dotychczasowych liderów polskiego rynku e-commerce?
  • Dlaczego ofensywa chińskich platform to coś więcej niż ekspansja handlowa?

Ekspansja chińskich gigantów na polski rynek e-commerce jest bezprecedensowa. Do batalii włączyła się właśnie jedna z najpopularniejszych aplikacji społecznościowych – TikTok. 15 czerwca nad Wisłą wystartuje TikTok Shop. – To, co wprowadzamy, to zupełnie nowy model sprzedaży, określany jako „discovery commerce” – mówi nam Adam Zaorski, global e-commerce operations w TikTok Shop.

Czytaj więcej

TikTok Shop startuje w Polsce. Szykuje się rewolucja w e-commerce

W dużym skrócie, użytkownicy będą mogli kupować produkty ulubionych marek, sprzedawców i twórców bezpośrednio w aplikacji, m.in. w trakcie oglądania krótkich filmików.

Miliony Polaków kupią przez TikToka? Chiński gigant wchodzi do polskiego e-commerce

Potencjał jest gigantyczny. TikTok globalnie ma miliard aktywnych użytkowników miesięcznie, z czego w Europie ponad 200 mln, a w samej Polsce – 14,2 mln. Przedstawiciele firmy podkreślają, że pod względem liczby użytkowników plasuje to aplikację w pierwszej trójce największych platform w kraju. Dotąd chodziło o rozrywkę, ale – jak pokazują statystyki – w tej aplikacji co drugi użytkownik odkrywa nowe produkty lub marki, a 3/4 uważa platformę za najlepsze miejsce do tego celu. Efekt? Co trzeci badany rodzimy mikrosprzedawca zauważył automatyczny wzrost sprzedaży fizycznej po wejściu na TikToka. I to nie oferując jeszcze sprzedaży poprzez aplikację. Teraz chińska platforma chce domknąć łańcuch. TikTok Shop kusić będzie sprzedających niską prowizją (2 proc.), a kupujących długim czasem na zwrot towaru (co najmniej 30 dni, gdy ustawowo jest to 14) i szybkimi dostawami (maksymalnie 4 dni). Na partnerów strategicznych gigant wziął lubianych nad Wisłą operatorów logistyki i płatności – InPost i Blik.

Foto: Paweł Krupecki

Sebastian Błaszkiewicz, head of sales excellence w Univio, przekonuje: to może zmienić układ sił na polskim rynku. – Chińskie marketplace'y, z Temu na czele, pokazały, że rynkowe status quo można podważyć w zaskakująco krótkim czasie, jeśli tylko rozumie się zachowania i nawyki konsumentów lepiej niż dotychczasowi gracze. TikTok Shop ma do tego wszystkie narzędzia – komentuje.

Jak tłumaczy, potencjał jest olbrzymi, bo TikToka używa prawie połowa wszystkich internautów w kraju. – Opierając się na benchmarkach z rynków, gdzie platforma działa już od roku – konserwatywnego, niemieckiego, oraz bardziej otwartego, brytyjskiego – można szacować, że w perspektywie roku zakupów przez TikTok Shop dokona 2-5 mln polskich użytkowników – mówi Błaszkiewicz.

Czytaj więcej

Chińskie platformy rosną w siłę. Polacy wydają miliardy

Gra idzie o duże pieniądze. Statista prognozuje: do 2030 r. polski rynek e-commerce będzie już wart 190 mld zł. Stanowi więc łakomy kąsek.

Gra o 190 mld zł na polskim rynku e-commerce

W ciągu pięciu lat polski e-handel ma rosnąć średniorocznie o niemal 5 proc., co pod względem dynamiki daje nam 4. miejsce w UE i 14. na świecie. Nie bez przyczyny więc coraz większą część tego tortu wykrawać chcą sobie chińskie platformy. Skala ich ekspansji jest imponująca – Temu, Shein, AliExpress, a ostatnio również mniej znany Kakobuy odbierają klientów dotychczasowym liderom na naszym rynku e-commerce. Mateusz Jeżyk, prezes Sales Intelligence wskazuje: TikTok Shop może nie „zabije” marketplace’ów w ciągu kilku miesięcy, ale może znacząco podnieść ich koszty.

– Dla części kategorii, jak beauty, moda, lifestyle, drobna elektronika, produkty impulsowe, klasyczny model „wyszukaj, porównaj, kup” zacznie przegrywać z modelem „zobacz, poczuj, kliknij”. Allegro będzie bronić skali i zaufania, Zalando doświadczenia modowego, Amazon logistyki i ekosystemu, jednak TikTok wnosi coś innego: handel jako efekt uboczny rozrywki – podkreśla.

Czytaj więcej

Galerie handlowe wracają do korzeni. Zakupy znów ważniejsze niż rozrywka

Adam Zaorski zapewnia jednak, że TikTok nie stanowi zagrożenia dla innych kanałów handlu.

– Jeśli dana marka pokazuje produkt, ten staje się wiralowy i ludzie o nim mówią, to bardzo często idą i kupują go w sklepie stacjonarnym albo online, niekoniecznie na samym TikToku. Istotne jest to, że TikTok nie kanibalizuje innych kanałów sprzedaży, tylko tak naprawdę je wszystkie wzmacnia. Sprzedaż „wylewa się” poza naszą platformę – przekonuje.

Eksperci uważają jednak, że TikTok Shop to kolejny element systematycznej ofensywy chińskich firm w Europie: JD.com przejął MediaMarkt i Saturn, Shein kupił Everlane, a Cainiao uruchomiło centrum dystrybucyjne w Polsce.

– Chińskie platformy nie tylko przejmują rynki, ale robią to modelami biznesowymi świadomie przekraczającymi granice, czego przykładem są mechanizmy grywalizacji Temu, zakwestionowane przez regulatorów jako manipulacyjne – tłumaczy Błaszkiewicz. I zaznacza, że to nie ekspansja handlowa, a „budowa równoległej infrastruktury na naszym kontynencie”.