Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak zmienia się skala zwolnień grupowych w Krakowie i które sektory rynku pracy są nimi dotknięte w największym stopniu?
- Jakie są aktualne dane dotyczące bezrobocia w Krakowie i jak wypadają one na tle poprzedniego okresu?
- Czym różnią się zgłaszane zwolnienia grupowe od zjawiska tak zwanych „cichych zwolnień” i jakie są ich mechanizmy?
- Które czynniki strukturalne i ekonomiczne wpływają na obecną dynamikę redukcji etatów w krakowskich przedsiębiorstwach?
- Jakie perspektywy czekają sektor nowoczesnych usług biznesowych w Krakowie w kontekście globalnej transformacji branży?
1290 osób obejmą zwolnienia grupowe zgłoszone w I kwartale tego roku w Grodzkim Urzędzie Pracy w Krakowie – poinformowała „Gazeta Krakowska”, która zwraca też uwagę na rosnące w mieście bezrobocie. Na koniec lutego br. sięgało 2,7 proc., czyli o 0,5 pkt. proc. więcej niż rok wcześniej, choć nadal było ponad dwukrotnie niższe niż średnio w całym kraju (6,1 proc.).
Również skala zwolnień grupowych zgłoszonych w Krakowie w I kw. tego roku była o ponad 31 proc. mniejsza niż w tym samym okresie zeszłego roku (gdy obejmowały one prawie 1,9 tys. osób), ale przedstawicieli krakowskiego GUP niepokoi fakt, iż ponad połowa tych zwolnień dotyczy pracowników sektora nowoczesnych usług dla biznesu, który przez lata był motorem rozwoju rynku pracy w Krakowie. Według ostatniego raportu Związku Liderów Sektora Usług Biznesowych (ABSL), na koniec I kw. 2025 r. w centrach usług dla biznesu pracowało w Krakowie prawie 108 tys. osób.
Ciche zwolnienia w Krakowie. Firmy przenoszą miejsca pracy za granicę
Adam Biernat, dyrektor GUP, zaznaczał w rozmowie z „Gazetą Krakowską”, że sytuacja na lokalnym rynku pracy w obszarze zwolnień grupowych pozostaje złożona i wielowymiarowa. Co prawda mniejsza liczba osób objętych zwolnieniami zgłoszonymi w I kw. 2026 r. może wskazywać na pewne wyhamowanie negatywnych zjawisk, ale z kolei niepokojące jest to, że główny obszar redukcji zatrudnienia nadal występuje w usługach dla biznesu. A w Krakowie pracuje tam niemal co druga osoba zatrudniona w sektorze przedsiębiorstw.
„Gazeta Krakowska” zwraca też uwagę na zjawisko tzw. cichych zwolnień, które nie są zgłaszane do GUP, a które mają w I połowie br. objąć np. 200 pracowników działu usług finansowych w krakowskim biurze Electrolux Poland. Według informacji gazety, zwalnianym specjalistom zaproponowano bardziej korzystne finansowo dobrowolne odejścia, ale powiązane z obowiązkiem przekazania wiedzy pracownikom w Indiach, gdzie mają zostać przeniesione procesy obsługiwane dotychczas w Krakowie.
Wysokie pensje w Krakowie pod presją. Firmy tną koszty i zatrudnienie
Zdaniem ekspertów krakowskiego GUP, nie można też wykluczyć kolejnych zwolnień, tym bardziej, że – jak zwraca uwagę Adam Biernat – są one efektem procesów, które w dużej mierze mają charakter strukturalny – wynikają m.in. z postępującej automatyzacji i cyfryzacji, a także z relokacji części procesów do krajów o niższych kosztach pracy.
– Wysoki poziom wynagrodzeń w Krakowie, choć świadczy o atrakcyjności rynku, sprzyja tego typu decyzjom optymalizacyjnym przedsiębiorstw – przyznał dyrektor krakowskiego GUP. Jak pisała niedawno „Rzeczpospolita”, lutowe dane GUS wykazały, iż wśród miast wojewódzkich to Kraków jest liderem zarobków w średnich i dużych firmach. Przeciętne wynagrodzenie w sektorze przedsiębiorstw wynosiło tam w lutym 11,6 tys. zł brutto, o 0,4 tys. więcej niż w Warszawie.
AI i automatyzacja zmieniają rynek pracy w Krakowie. Koniec epoki BPO?
Zdaniem Adama Biernata, pomimo ogólnej stabilności krakowskiego rynku pracy nie można wykluczyć dalszych zmian w strukturze zatrudnienia. Według niego, szczególnie istotne będzie bieżące monitorowanie sytuacji w branżach usługowych i technologicznych, gdzie równolegle do redukcji etatów pojawiają się nowe, bardziej zaawansowane miejsca pracy – powiedział nam dyrektor GUP w Krakowie.
ABSL już od dłuższego czasu zwraca uwagę, iż branża na całym świecie przechodzi proces transformacji biznesowej i technologicznej. Tomasz Brodzicki, główny ekonomista ABSL, zaznaczał jesienią ub.r. w rozmowie z „Rzeczpospolitą”, iż w sektorze widać wyraźny nacisk na rozwój sztucznej inteligencji. Firmy coraz intensywniej wykorzystują narzędzia AI i wspomagają nimi coraz więcej kategorii procesów biznesowych.
W rezultacie klasycznych centrów usług (SSC, BPO czy GBS) będzie stopniowo ubywać, podobnie jak stanowisk operacyjnych niższego i średniego szczebla, podczas gdy będą rozwijać się centra badawczo-rozwojowe i wyspecjalizowane huby kompetencyjne zatrudniające kandydatów specjalistów o bardziej zaawansowanych kwalifikacjach. Te zmiany wpływają też na wzrost poziomu płac w krakowskich centrach usług i w całym sektorze przedsiębiorstw w mieście.