Spowolnienie dotknęło już pracowników tymczasowych

Po słabym pierwszym kwartale 2023 r. dopiero w maju zaczęło szybciej przybywać sezonowych zajęć. Tego lata może być ich jednak mniej niż przed rokiem.

Publikacja: 29.05.2023 03:00

Spowolnienie dotknęło już pracowników tymczasowych

Foto: Fot. Pixabay

Praca w magazynach, w zakładach produkcyjnych – na przykład przy sezonowej produkcji napojów – a także przy zbiorach pieczarek, truskawek czy w sklepach (przy wykładaniu towarów i w obsłudze klienta) – to niektóre z ofert pracy tymczasowej, które można teraz znaleźć na portalach pracy. Stawki różne; niekiedy podawane są godzinowe (ok. 23–27 zł brutto), a niekiedy miesięczne. Te drugie zwykle powyżej 4 tys. zł brutto, bardzo często z zaznaczeniem, że wypłaty są tygodniowe.

Widoczna w części ogłoszeń determinacja pracodawców (praca od zaraz, doświadczenie nie jest wymagane!) może sugerować, że na rynku pracy tymczasowej wciąż trwa hossa. Jak jednak wynika z obserwacji agencji zatrudnienia, zapotrzebowanie na pracowników tymczasowych jest (zgodnie z prognozami) wyraźnie mniejsze niż przed rokiem.

Pokazał to raport za I kwartał tego roku przygotowany przez Polskie Forum HR (PFHR), który „Rzeczpospolita” opisuje jako pierwsza. Wprawdzie obroty w pracy tymczasowej (która ma największy udział w rynku usług HR) wzrosły o 15 proc. w porównaniu z I kwartałem zeszłego roku, do 1,7 mld złotych, lecz – jak zaznacza PFHR – był to głównie efekt wzrostu wynagrodzeń pracowników tymczasowych. (Ich warunki zatrudnienia muszą być takie same jak osób zatrudnianych bezpośrednio przez pracodawcę na tym samym stanowisku).

Agnieszka Zielińska, dyrektor PFHR, zwraca uwagę, że bardziej miarodajnych informacji o sytuacji na rynku dostarczają dane o liczbie pracowników tymczasowych. A ta zmalała. Jak szacuje PFHR, w I kwartale br. zatrudniono łącznie 235 tys. pracowników tymczasowych, co oznacza ponad 6-proc. spadek w porównaniu z początkiem 2022 r. Jeszcze bardziej, bo o 8 proc. (do 43 tys.), zmniejszyła się liczba przepracowanych godzin w przeliczeniu na pełne etaty (FTE). Przyczyniło się do tego spowolnienie w przemyśle, który jest głównym klientem agencji pracy tymczasowej.

Jak przypomina Anna Wicha, prezes Polskiego Forum HR, według GUS produkcja przemysłowa spadła w marcu o 2,9 proc., a w kwietniu już o 6,4 proc., licząc rok do roku. – Firmy ograniczają koszty, przez co także zatrudnienie, a w pierwszej kolejności rezygnują z pracowników tymczasowych. Jest to naturalny ruch, który przerabialiśmy już wielokrotnie– wyjaśnia Anna Wicha, która liczy, że drugie półrocze przyniesie poprawę sytuacji.

Wojciech Ratajczyk, wiceprezes PFHR, ocenia, że branży mogą sprzyjać zmiany w kodeksie pracy, które komplikują wypowiadanie umów na czas określony. To zaś, w kolejnych okresach, może przyczynić się do wzrostu zainteresowania pracodawców pracą tymczasową. Jednak kluczowa – dla pracy tymczasowej i dla całej branży usług HR– jest koniunktura w gospodarce, którą na razie osłabia niepewność i wysoka inflacja uderzająca w popyt konsumentów.

A to on będzie miał duży wpływ na sytuację na rynku prac sezonowych, który w tym roku rusza z opóźnieniem.

Cezary Maciołek, prezes Grupy Progres, ocenia, że dopiero w maju – i to od mniej więcej dwóch tygodni – widać ożywienie na rynku. Jednak i tak zapotrzebowanie na pracowników tymczasowych jest na razie o ok. 20–30 proc. mniejsze niż przed rokiem. Zdaniem szefa Grupy Progres, gorący sezon, z większym wyborem wakacyjnych ofert pracy m.in. w miejscowościach turystycznych, powinien ruszyć w czerwcu, przed długim weekendem święta Bożego Ciała.

Branża usług HR liczy też na odbicie popytu w usługach outsourcingu pracowniczego, który odczuł w I kwartale jeszcze większe osłabienie popytu niż praca tymczasowa.

Firmy członkowskie PFHR odnotowały tu 9-proc. spadek przychodów w wyniku mniejszych zamówień nie tylko w sektorze produkcji, ale również w e-commerce czy w logistyce. Dominik Kalinowski, odpowiedzialny za usługi outsourcingu w firmie rekrutacyjnej Antal, twierdzi jednak, że widać już rosnące zainteresowanie europejskich, a także polskich firm tymi usługami, i ocenia, że ta tendencja powinna utrzymać się w najbliższych miesiącach.

Praca w magazynach, w zakładach produkcyjnych – na przykład przy sezonowej produkcji napojów – a także przy zbiorach pieczarek, truskawek czy w sklepach (przy wykładaniu towarów i w obsłudze klienta) – to niektóre z ofert pracy tymczasowej, które można teraz znaleźć na portalach pracy. Stawki różne; niekiedy podawane są godzinowe (ok. 23–27 zł brutto), a niekiedy miesięczne. Te drugie zwykle powyżej 4 tys. zł brutto, bardzo często z zaznaczeniem, że wypłaty są tygodniowe.

Pozostało 87% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Rynek pracy
Pokolenie Z i silversów więcej łączy niż dzieli na rynku pracy
Rynek pracy
Mocna strona polskich pracowników. Firmy mogą na niej skorzystać
Rynek pracy
Wymagania firm wobec kandydatów do pracy mocno wzrosły
Rynek pracy
Dane o bezrobociu poważnym problemem rządu przed wyborami w Wielkiej Brytanii
Materiał Promocyjny
Mapa drogowa do neutralności klimatycznej
Rynek pracy
Gdzie szukać pracy? Oto sektory, gdzie wakatów jest najwięcej
Rynek pracy
Młodsze zetki rwą się do pracy. Ze studiowaniem jest gorzej