Tegoroczny sezon w największym na świecie regionie wina na południu Francji zaczął się dobrze. Po katastrofalnych zbiorach w 2021 r., zniszczonych przymrozkami na wiosnę spodziewano się tam dużej poprawy. Ciepła i wilgotna wiosna odrodziła krzewy, które rok wcześniej wymarzły, liście odrastały z szaloną prędkością — stwierdził w pierwszej analizie Spółdzielczy Instytut Wina (ICV). Zapowiadały się więc doskonałe zbiory — pisze dziennik „La Tribune”.

- Winnice ucierpiały jednak od przedwczesnego upału. W niektórych rejonach doszło do opadania liści i zakłócenia procesu dojrzewania gron — stwierdził Jérome Desprey, winiarz i przewodniczący izby rolnej w departamencie Hérault. Burze w połowie sierpnia miały dobry wpływ na późniejsze szczepy, ale te wcześniej dojrzewające nie skorzystały. Specjaliści przewidują więc dla regionu średnie 5-letnie zbiory, czyli 12,5 mln hl wobec 9,5 mln hl rok temu.

Rekordowo wczesne żniwa

Zwykle winobranie zaczyna się pod koniec sierpnia na południu regionu owoców szczepu muscat. W tym roku po raz pierwszy niektórzy winiarze zaczęli zbierać grona pod koniec lipca. Laurent Maynadier z Fitou zaczął 25 lipca, jego koledzy z departamentu Gard — cztery dni później. — Robię to od 30 lat i nigdy nie zaczynałem tak wcześnie — stwierdził Jean-Michel Sagnier z Hérault. — W ostatnim roku upałów w 2003 zaczęliśmy 11 sierpnia, w tym roku owoce na białe wino 8 sierpnia — dodał.

Jedyną dobrą stroną upałów był stan sanitarny owoców — nie było pleśni, obecność zgnilizny i robaków minimalna. Przy okazji pojawił się problem nawadniania plantacji. — W Hiszpanii 46 proc. winnic ma wodę, we Włoszech 26 proc, w krajach Nowego Świata 90, a u nas zaledwie 10 proc. — podał Jérome Desprey. Jego zdaniem, jeśli Francja chce utrzymać produkcję wina, to musi znaleźć sposób nawadniania upraw.

Szampania przeżyła ten sam problem. Zamiast zacząć zbierać owoce na początku września, musiała przystąpić do tego już w sierpniu. — To jasne, że globalne ocieplenie ma wpływ — stwierdził Charles Philipponnat z rodzinnej winnicy Philipponnat Champagne. Wszyscy w jego okolicy pośpieszyli ze zbieraniem gron szczepu Pinot w pełnym słońcu, bo okres winobrania jest krótki.

Francuzi spodziewają się, że tego roku zbiorą dobrej jakości owoce, co poprawi ich sytuację po złym 2021 r. gdy przymrozki i pasożyty zniszczyły wiele krzaków. Tegoroczne winobranie zaczęło się kilka tygodni wcześniej w większości regionów, winiarze obawiają się, że tak będzie już zawsze — pisze Reuter. — Wina będą inne, będziemy musieli dostosować się do nowych odmian albo do metod uprawiania, które już są nieco inne niż wcześniej — przyznał Laurent Pinson, producent chablis w Burgundii.

Prefekt Oksytanii, Etienne Guyot zwrócił się do winiarzy, by zrezygnowali z umieszczania na etykietach wzmianki „Sud de France” (południe Francji), bo nie byłoby to zgodne z przepisami. Robienie tego groziłoby karą. Chcąc uśmierzyć oburzenie, jakie wywołał formą swej decyzji, zapowiedział powołanie grupy roboczej, która zbada wdrożenie tej decyzji nie wcześniej niż dla rocznika 2023.