W obozie rządowym trwa fundamentalna dyskusja na temat tego, w jakim kierunku iść po wyborach. Telewizyjna debata z przedstawicielami poszczególnych frakcji z pewnością przyciągnęłaby wielką widownię. Ale zamiast niej obserwatorom pozostaje rekonstruować ją z okruchów różnych wypowiedzi.
Poniedziałkowym „Sieciom" wywiadu udzielił premier Mateusz Morawiecki, a „Do Rzeczy" – minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro. Politycy pozornie toczą spór o szczyt UE. Ziobro mówi: „Weto byłoby mocnym powiedzeniem »nie« aktualnym i ewentualnym przyszłym zakusom ograniczania polskiej suwerenności. Dlatego nie zmieniłem zdania, że byłoby to działanie optymalne". Morawiecki odpowiada: „Owszem, mieliśmy weto, ale jego właściwy sens brzmi następująco: »Drodzy państwo, jeśli nie osiągniemy akceptowalnego porozumienia, to my sobie strzelimy w łeb«".