Przez znaczną część okresu po zakończeniu zimnej wojny Europa mogła opierać się na wyjątkowo spójnym otoczeniu strategicznym. Sojusz transatlantycki zapewniał bezpieczeństwo. Ład międzynarodowy oparty na zasadach tworzył przewidywalne ramy współpracy międzynarodowej. Globalizacja niosła obietnicę rosnącego dobrobytu. Kolejne rozszerzenia Unii Europejskiej umacniały przekonanie, że mimo okresowych trudności kontynent zmierza we wspólnym kierunku.

Reklama
Reklama

aaaaa

Nowe wyzwania dla Europy

Żadnego z tych założeń nie można dziś uznawać za oczywiste. Wojna Rosji przeciwko Ukrainie zasadniczo zmieniła środowisko bezpieczeństwa Europy. Rywalizacja mocarstw stała się jedną z głównych cech polityki międzynarodowej. Współzależność gospodarcza, postrzegana niegdyś niemal wyłącznie jako źródło dobrobytu, jest coraz częściej oceniana przez pryzmat odporności i podatności na zagrożenia. Jednocześnie niepewność co do przyszłości relacji transatlantyckich zmusza Europejczyków do przejęcia większej odpowiedzialności za własne bezpieczeństwo i dobrobyt. Obrona, polityka przemysłowa, konkurencyjność, bezpieczeństwo energetyczne, rozszerzenie i reforma instytucjonalna nie są już odrębnymi obszarami polityki; stają się coraz silniej ze sobą powiązane.

Czytaj więcej

Janusz Lewandowski: Polska jest spoiwem wschodu i zachodu Europy

Wyzwaniem dla Europy jest uświadomienie sobie, że gwiazdy, które niegdyś wyznaczały jej kierunek, nie tworzą już niekwestionowanej konstelacji. W miarę jak dotychczasowe punkty odniesienia stają się mniej pewne, utrzymanie wspólnego poczucia kierunku nabiera coraz większego znaczenia politycznego. W tym kontekście warto ponownie zastanowić się nad rolą Trójkąta Weimarskiego 35 lat po jego powstaniu.

Trwałość Unii Europejskiej zależy dziś od Trójkąta Weimarskiego

Francja, Niemcy i Polska skupiają łącznie około 42 proc. ludności Unii Europejskiej i odpowiadają za blisko 44 proc. jej PKB. Ich łączny wpływ polityczny jest większy, niż wynikałoby to z prostej sumy potencjałów tych państw, ponieważ opiera się na komplementarnych atutach politycznych, gospodarczych i strategicznych. Właśnie dlatego na tych trzech państwach spoczywa szczególna odpowiedzialność – nie tylko za realizację własnych interesów narodowych, lecz także za wzmacnianie siły, jedności i trwałości projektu europejskiego.

Czytaj więcej

Trójkąt Weimarski na czele elektryfikacji i reindustrializacji Europy

Trójkąt Weimarski nie może jednak opierać swojego znaczenia wyłącznie na łącznym potencjale trzech państw. W europejskim krajobrazie, w którym stale przybywa formatów minilateralnych, jego znaczenie w coraz większym stopniu zależy od wnoszonej wartości dodanej. Źródłem tej wartości jest właśnie to, że Trójkąt nie jest koalicją państw o zbieżnych poglądach. Francja, Niemcy i Polska reprezentują odmienne kultury strategiczne i priorytety polityczne w takich obszarach jak obronność, rozszerzenie, polityka przemysłowa czy reforma instytucjonalna. Trójkąt stanowi forum pozwalające zbliżać te stanowiska, zanim utrwalą się one na poziomie krajowym i przeniosą do szerszej debaty europejskiej.

Trójkąt Weimarski powinien być nawigatorem Unii Europejskiej

Podstawową funkcją Trójkąta Weimarskiego powinno być zatem pełnienie roli nawigatora w służbie Unii Europejskiej. To nie nawigator wyznacza cel – jest on wspólnie uzgadniany w ramach UE przez tych, którzy ponoszą odpowiedzialność polityczną. Wkład nawigatora polega na poprawie warunków, w których przygotowywane są późniejsze decyzje poprzez budowanie wspólnego rozumienia sytuacji, określanie dostępnych możliwości i wskazywanie politycznie wykonalnych dróg działania. Proces akcesyjny Ukrainy szczególnie dobrze ilustruje tę funkcję. Trójkąt Weimarski może pomóc trzem partnerom wypracować wspólne podejście do sekwencji działań, warunkowości i rozwiązań przejściowych, dzięki czemu późniejsze negocjacje na forum UE mogą być bardziej spójne i mniej podatne na polityczną polaryzację.

Dlatego Francja, Niemcy i Polska powinny zintensyfikować współpracę i w pełni podjąć wspólną odpowiedzialność za przyszłość projektu europejskiego: pomagać Unii utrzymać kurs na wspólne cele, chronić dotychczasowe osiągnięcia i przygotowywać się na przyszłe wyzwania.

Artykuł opiera się na przemyśleniach grupy ekspertów z Polski, Francji i Niemiec, działającej pod auspicjami Fundacji Genshagen. Pełny raport z prac grupy ukaże się wkrótce. Tytuł lead i śródtytuły pochodzą od redakcji.

Autor

dr Martin Koopmann

Dyrektor zarządzający, Fundacja Genshagen

Autor

dr Florent Marciacq

Zastępca sekretarza generalnego Austriacko-Francuskiego Centrum na rzecz Zbliżenia w Europie

Autorka

Marta Prochwicz-Jazowska

Wicedyrektorka warszawskiego biura ECFR