Reklama

Czy rodzice zagłosują za dzieci

Pomysł Jarosława Gowina, by rodzice dysponowali w wyborach głosami swoich pociech, ma liczne zalety i fundamentalną wadę. De facto nie da się go zrealizować.
Michał Szułdrzyński

Michał Szułdrzyński

Foto: Fotorzepa, Waldemar Kompała Waldemar Kompała

Propozycję ogłosiła w sobotę Polska Razem i z miejsca wywołała dyskusję. Z punktu widzenia politycznego PR to trafny ruch partii PR. Nowe ugrupowanie niczego tak nie potrzebuje jak rozgłosu, nawet jeśli bywa wyśmiewane.

Ten pomysł jest akurat najbardziej oryginalny z ogłoszonych w sobotę. Większość haseł partii Gowina jest Polakom dobrze znana. Zarówno jednomandatowe okręgi wyborcze, swoboda przedsiębiorczości, jak i uproszczenie podatków to postulaty obecne pod różnymi postaciami od wielu lat.  Pomysł otrzymywania głosów przez rodziców w poważnej polityce jeszcze nie zagościł. Pojawiał się na seminariach demograficznych, ale w debacie politycznej go dotąd nie było. Przynajmniej w Polsce.

Czytaj dalej bez ograniczeń – kup dostęp w ofercie specjalnej

Teraz miesięczna subskrypcja już od 9,90 zł (zamiast od 19 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • dostęp do wszystkich treści na serwisie RP.PL
  • Plus Minus – treści publicystyczno-reporterskie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama