Reklama

Rafał Trzaskowski: Boję się dyplomacji PiS

Trudno byłoby mi stanąć przed wyborcami i powiedzieć, że Unia zmusza nas do przyjęcia uchodźców, a my nie mamy w tej sprawie nic do powiedzenia – przyznaje minister do spraw europejskich.
Rafał Trzaskowski

Rafał Trzaskowski

Foto: Fotorzepa, Jerzy Dudek

"Rzeczpospolita": W negocjacjach dotyczących rozwiązania unijnego kryzysu z uchodźcami Polska robiła, co mogła, by nie wpuścić emigrantów. Chodzi o wybory, przywiązanie do jednorodnego społeczeństwa?

W negocjacjach byliśmy bardzo pryncypialni, ale nie dlatego, że nie chcemy pomagać ludziom w potrzebie. Sprzeciwialiśmy się proponowanemu przez Komisję Europejską obowiązkowemu, automatycznemu systemowi podziału uchodźców między kraje Unii. Dzięki stanowczej postawie premier Ewy Kopacz będziemy pomagać, ale tylko i wyłącznie na miarę naszych możliwości. Co najważniejsze, państwo polskie będzie miało pełną kontrolę nad całym procesem. Między innymi to dzięki naszej determinacji Unia wprowadza jasne rozgraniczenie uchodźców i imigrantów ekonomicznych, którzy co prawda mają trudną sytuację, ale na których przyjmowanie nas nie stać. Dlatego musimy ich odsyłać, podpisując umowy readmisyjne z państwami, z których pochodzą, a także lepiej ukierunkować pomoc rozwojową dla tych krajów.

Jak to zrobić?


W 2006 roku na Wyspach Kanaryjskich lądowało ponad 35 tys. nielegalnych imigrantów. Hiszpanie sobie z tym poradzili, zawarli umowy z Mauretanią, Senegalem, Marokiem, zainwestowali tam duże pieniądze. Dzięki statkom, helikopterom i współpracy z lokalnymi służbami w kilkanaście godzin odsyłali nielegalnie przekraczających granicę do domu. W dwa lata zredukowali tę imigrację do zera. Unia musi postąpić podobnie.

Pozostało jeszcze 95% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama