Kto ma obecnie nadwyżki finansowe, już nie zakłada lokat – bo te są niskooprocentowane – lecz kupuje mieszkania. To lepsza inwestycja, najem daje większe nadzieje na zyski. Nic więc dziwnego, że deweloperzy sprzedają coraz więcej mieszkań, w tym roku padną rekordy w wielu polskich miastach – przekonuje na okładce „Rzeczpospolita”.

Niepokojące są za to informacje z Ukrainy. „Rz” informuje, że Kijów i Moskwa przygotowują się do kolejnego starcia. W Donbasie tylko w weekend w starciach z prorosyjskimi separatystami zginęło trzech żołnierzy, a czterech zostało rannych. Do strzelaniny doszło też na granicy anektowanego Krymu. Okazuje się, że minęło prawie półtora roku, a żaden z punktów porozumienia podpisanego w białoruskiej stolicy nie został wykonany. Ukraińska strona domaga się całkowitego zawieszenia broni, a rosyjska przygotowuje do największych manewrów w tym roku, które mają się odbyć jednocześnie w Południowym Okręgu Wojskowym, na Kaukazie oraz na Krymie. To dobra okazja do przerzucenia w te regiony wojska. I to całkiem legalnie.

W „Gazecie Wyborczej” z kolei o coraz słabszych dzieciach, które mają krzywe kręgosłupy i coraz wolniej biegają. Powód? Wystarczy się rozejrzeć: już 43 proc. uczniów podstawówki spędza od dwóch do czterech godzin dziennie przed komputerem. Brak aktywności fizycznej nie pozostaje bez konsekwencji: młodzi ludzie są pięć-sześć razy bardziej narażeni na choroby serca nawet przed ukończeniem 20. roku życia. Jeśli dodamy do tego szybko starzejące się polskie społeczeństwo – schorowane – może się okazać, że służba zdrowia nie poradzi sobie z taką ilością pacjentów. Nie pomoże nawet zapowiedziana reforma ministra zdrowia Konstantego Radzwiłła.

W gazetach również o igrzyskach i pierwszym brązowym medalu dla Polski w kolarstwie.

"Kto powie, że była szansa nawet na złoto, ten będzie miał rację, lecz ten brązowy medal, należy cenić wyjątkowo" – czytamy w „Rzeczpospolitej”. W „Gazecie Wyborczej” zaś „ samochód by za nami nie nadążył” – to cytat z Majki. Jednym słowem: igrzyska dostały od Polski sporą dawkę emocji.

Na emocje nie można za to liczyć przy ocenach roku prezydentury Andrzeja Dudy.

"Prezydent udowodnił, że jest całkowicie uzależniony od swojego środowiska politycznego" – to ocena polityka PO.

"Powstaje wrażenie, że prezydent podpisuje wszystkie ustawy automatycznie. Tak nie jest, bardzo wnikliwie je analizuje" – to z kolei cytat z dyrektora biura prasowego kancelarii prezydenta.

A skoro mowa o podpisywaniu ustaw. W czwartek Trybunał Konstytucyjny wyda wyrok w sprawie lipcowej noweli ustawy o TK. Jak przekonuje w swojej analizie Andrzej Gajcy „stawka jest większa niż Trybunał”. Zachęcam do lektury.

Autopromocja
Panel dyskusyjny "Ach te magazyny"

Silniki boomu pracują pełną parą - rynek będzie rósł z uwagi na dalszy rozwój logistyki i e-commerce

OGLĄDAJ RELACJĘ