Sprawa sprowadzenia do Polski byłego prezesa Cinkciarz.pl wciąż pozostaje nierozstrzygnięta. Z informacji przekazanych portalowi Zero.pl wynika, że podczas spotkania ze stroną amerykańską, które odbyło się 2 października, potwierdzono zmianę obrońcy Marcina P. Nowy prawnik zwrócił się o możliwość zapoznania się z dokumentacją sprawy.
Marcin P. czeka na ekstradycję z USA. Prokuratura nie podaje terminu
Rzeczniczka Prokuratury Krajowej Anna Adamiak przyznała, że na tym etapie nie można określić, ile jeszcze potrwa procedura. Jednocześnie przedstawicielka prokuratury zaznaczyła, że dotychczasowe informacje świadczą o dużym zaangażowaniu strony amerykańskiej.
Amerykański sąd nie zgodził się na uchylenie aresztu wobec Marcina P. Postępowanie prowadzone w Stanach Zjednoczonych dotyczy wniosku ekstradycyjnego złożonego przez Polskę.
Czytaj więcej
Afera Zondacrypto nie ma wiele związku z samymi kryptowalutami. To właściciel zniknął wraz z pieniędzmi klientów, a nie klienci stracili je w wynik...
Zatrzymanie w amerykańskiej bazie wojskowej. W tle Gwardia Narodowa
Marcin P. został zatrzymany 19 maja 2026 r. na terenie Fort Leonard Wood w stanie Missouri. Do ujęcia doszło podczas ćwiczeń wojskowych w bazie. Informacje o operacji przekazała amerykańska federalna służba U.S. Marshals Service. Następnego dnia były szef Cinkciarz.pl został doprowadzony przed sąd federalny w zachodnim dystrykcie Missouri, który zdecydował o jego zatrzymaniu.
Jak wynika z informacji przytoczonych przez Zero.pl, biznesmen wcześniej związał się z amerykańską formacją wojskową. Według U.S. Marshals wstąpienie do armii miało mu pomóc w procedurze naturalizacji, czyli ubieganiu się o obywatelstwo Stanów Zjednoczonych.
Serwis Army Times ustalił, że w październiku 2025 r. Marcin P. dołączył do Gwardii Narodowej stanu Illinois. Nie ukończył jednak szkolenia podstawowego i ostatecznie został zwolniony z formacji.
Wyjazd z Polski po decyzji KNF. Wydano za nim czerwoną notę Interpolu
Biznesmen przebywał w Stanach Zjednoczonych już wcześniej. Z Polski wyjechał kilka dni po decyzji Komisji Nadzoru Finansowego z 2 października 2024 r. Jak wówczas tłumaczył, jego pobyt za oceanem miał związek z rozmowami z potencjalnymi inwestorami oraz względami bezpieczeństwa jego i rodziny.
W marcu 2025 r. prokuratura przedstawiła mu zarzuty, jednak ze względu na pobyt poza granicami kraju nie mogła przeprowadzić z jego udziałem czynności procesowych. W lipcu sąd zdecydował o tymczasowym aresztowaniu na 30 dni od momentu zatrzymania. 25 lipca zarządzono poszukiwania listem gończym, a 7 października 2025 r. Interpol wydał za Marcinem P. czerwoną notę.
Czytaj więcej
Skarbówka chce PIT od inwestorów, którzy wymienili kryptowalutę na złotówki, dolary lub euro. Mimo tego, że giełda nic im nie wypłaciła. Muszą wyka...
Afera Cinkciarz.pl. Od internetowego kantoru do problemów klientów
Cinkciarz.pl zaczynał od działalności związanej z wymianą walut. Marcin P. rozwijał stacjonarne kantory, a w 2010 r. uruchomił internetowy serwis, który zdobył popularność dzięki konkurencyjnym kursom. Z czasem oferta została rozszerzona o przekazy pieniężne, karty wielowalutowe i kolejne usługi finansowe. Firma angażowała się również w sponsoring sportowy, w tym współpracę z amerykańskim klubem koszykarskim Chicago Bulls.
Problemy pojawiły się jesienią 2024 r., kiedy klienci zaczęli informować o trudnościach z odzyskaniem powierzonych pieniędzy. Początkowo przedsiębiorstwo wskazywało na problemy techniczne i deklarowało, że pracuje nad przywróceniem prawidłowego funkcjonowania usług.
Istotne znaczenie miała decyzja KNF z 2 października 2024 r. Komisja cofnęła wówczas zezwolenie na świadczenie usług płatniczych spółce Conotoxia, działającej za pośrednictwem agentów, wśród których znajdował się Cinkciarz.pl. Powodem były m.in. stwierdzone nieprawidłowości dotyczące ochrony środków klientów oraz zarządzania działalnością.
Dzień później prokuratura w Poznaniu wszczęła śledztwo. Według ustaleń śledczych pieniądze przekazywane przez klientów na wymianę walut i realizację usług płatniczych miały być wykorzystywane m.in. do finansowania bieżącej działalności innych podmiotów należących do Grupy Conotoxia Holding. Firma prezentowała odmienną ocenę sytuacji, wskazując na działania banków i regulatora jako przyczynę swoich problemów.
Czytaj więcej
Tysiące klientów Cinkciarza wciąż nie mogą zalogować się na swoje konta i odzyskać pieniędzy. Twierdzą, że państwo zawiodło – nie potrafi wskazać,...
Ponad 5 tys. poszkodowanych. Straty klientów przekroczyły 185 mln zł
Wraz z rozwojem śledztwa rosła szacowana wartość szkód. W marcu 2025 r. prokuratura przedstawiła Marcinowi P. zarzuty dotyczące oszustwa na kwotę przekraczającą 49 mln zł. We wrześniu tego samego roku poinformowano o rozszerzeniu zarzutów i szkodzie przekraczającej 125 mln zł.
W lutym 2026 r. łączną wartość strat w całym postępowaniu szacowano już na ponad 174 mln zł. Jak informowała Polska Agencja Prasowa, powołując się na śledczych, w maju liczba poszkodowanych przekroczyła 5 tys. osób, a straty wzrosły do ponad 185 mln zł.